W jednej z odpowiedzi wspomniałeś, że dłużnik sprzedał mieszkanie, które
widniało w dokumentach jako siedziba firmy.
Polecam następujące rozwiązanie:
1) Jeżeli mieszkanie jest własnością hipoteczną to w Wydziale Ksiąg
Wieczystych w Sądzie Rejonowym mozna sprawdzić poprzedniego właściciela. Będą
tam jego dane łącznie z adresem stałego zameldowania. Wgląd do ksiąg
wieczystych jest jawny, choć trzeba się nieźle wystać. Uwaga! Wgląd osobisty.
Wypisu sie nie dostanie. Numer księgi wieczystej mieszkania można otrzymać w
Geodezji podając adres np: Kochanowskiego 2/5.
2) Jeżeli mieszkanie jest spółdzielcze własnościowe i nie ma księgi
wieczystej to jedyne dokumenty znajdują się we właściwej spółdzielni. Tam
ciężko się czegoś dowiedzieć. Trzeba sie wybrać z kawą np do jakiejś "Pani
Jadzi", żeby podała dane poprzedniego właściciela. Przynajmniej nazwisko.
3) W/w czynności można zlecić np notariuszowi. Zapłaci się grosz, ale
notariusz ma wgląd (i najczęściej dobre układy ze spółdzielniami i wydziałami
KW)
4)Polecam również identyfikować osobnika po regonie i nipie. jeżeli sprzedał
mieszkanie to prędzej czy później musi to uwzględnić w dokumentach
    Stosowałem te 4 opisane metody w Biurze Nieruchomości w Krakowie z dobrym
skutkiem.
Powodzenia

· 

sprawdź też nastepny nr i kolejne będziesz miał jakiś zbliżony plan
lokalizacji


Niestety już próbowałem ale ,ta metoda nie skutkuje numery o zbliżonych
cyfrach nie są wcale w pobliżu,ale moga być w obszarze całej centrali ,
czyli pare kilometrów.


widniało w dokumentach jako siedziba firmy.
Polecam następujące rozwiązanie:
1) Jeżeli mieszkanie jest własnością hipoteczną to w Wydziale Ksiąg
Wieczystych w Sądzie Rejonowym mozna sprawdzić poprzedniego właściciela.
Będą
tam jego dane łącznie z adresem stałego zameldowania.


Niestety to też nie skutkuje w tym przypadku, bo osobnik sprzedając stare
mieszkanie w akcie sprzedaży podał  jako swój adres, adres starego
mieszkania,które właśnie sprzedał.
Mimo jak narazie braku efektu, dziękuje wszystkim za chęć pomocy.
mareK


Mam prosbe o przetlumaczenie wzorcowego tekstu, nie spotkalem sie dotychczas
z jezykiem notarialnym a nie chcialbym wprowadzac wlasnych ulepszen
jezykowych

Poczatek
Nieruchomość  zabudowana oznaczona w ewidencji gruntów jako działki gruntu o
nr: 46/1 o powierzchni 39 a 51 m2, położona w Lublinie przy ul. Sieroty obr.
Piatek dla której Sąd Rejonowy w Lublinie Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi
księgę wieczystą KW Nr 51176  (zał. III-18). Zgodnie z zawiadomieniem z
księgi wieczystej oraz wypisem z rejestru gruntów właścicielem nieruchomości
jest Skarb Państwa,    Przedsiębiorstwo Przemysłu spozuwczego jako wieczysty
użytkownik gruntu na 99 lat, licząc od dnia 5 grudnia 1990 roku do dnia 5
grudnia 2089 roku.
Koniec

pozdrawiam
wieslaw



Mam prosbe o przetlumaczenie wzorcowego tekstu, nie spotkalem sie
dotychczas
z jezykiem notarialnym a nie chcialbym wprowadzac wlasnych ulepszen
jezykowych

Poczatek
Nieruchomość  zabudowana oznaczona w ewidencji gruntów jako działki gruntu
o
nr: 46/1 o powierzchni 39 a 51 m2, położona w Lublinie przy ul. Sieroty
obr.
Piatek dla której Sąd Rejonowy w Lublinie Wydział Ksiąg Wieczystych
prowadzi
księgę wieczystą KW Nr 51176  (zał. III-18). Zgodnie z zawiadomieniem z
księgi wieczystej oraz wypisem z rejestru gruntów właścicielem
nieruchomości
jest Skarb Państwa,    Przedsiębiorstwo Przemysłu spozuwczego jako
wieczysty
użytkownik gruntu na 99 lat, licząc od dnia 5 grudnia 1990 roku do dnia 5
grudnia 2089 roku.
Koniec

pozdrawiam
wieslaw


Chyba troche przeginasz w tym momencie imho. Albo umiesz tlumaczyc i robisz
to sam i ewentualnie konsultujesz tutaj swoje watpliwosci, albo zlecasz
tlumaczowi calosc, za ktora musisz mu zaplacic. Nie rozumiem na co Ty
liczysz.

greetz


· 



Dz. U. Nr 74 z dnia 8 września 2000
Ustawie o Księgach Wieczystych i Hipotece

Podpowiedzcie, prosze, bo nie mam zrodel pod reka, a zegar tyka.
Agnieszka


Jeszcze tylko ta dyrektywa, jeśli ktoś ma pomysł.
Agnieszka



| =============================
| sprobuj "parcel boundary"
| AS

--------
w mojej skromnej opinii, obreb to _nie_ granica (dzialki),
granica to boundary, tylko (w podziale geodez.)
cos wiekszego niz  dzialka, czyli jakis zestaw dzialek.
Obreb z krawiectwa itp. to insza inszosc.

ja zwykle tlumaczylam dzialka = parcel --obreb = area
i juz.
pozdrawia
agent szachista wodny


========================
Niech moją uniżoną intuicyjną opinię poprze pierwszy lepszy z obrębu
(brzegu) przykład z kadastralnego życia wzięty:
....Nr ewid. Obręb, Powierzchnia w m2, Nr Księgi Wieczystej .....
Pozdrawia
AS, proponent nie-specjalista




| w mojej skromnej opinii, obreb to _nie_ granica (dzialki),
| granica to boundary, tylko (w podziale geodez.)
| cos wiekszego niz  dzialka, czyli jakis zestaw dzialek.


Tak właśnie.
Kłopot w tym, że "obręb" to wynalazek chyba polski, i służby
geodezyjne innych państw wcale nie muszą mieć takiego pojęcia
w swoich systemach ewidencji gruntów. Stąd i - być może - brak
odpowiedniego tłumaczenia.

Przydałaby się tu opinia Zbiga A. G. - niestety ostatnio jakoś znikł...

| ja zwykle tlumaczylam dzialka = parcel --obreb = area
| i juz.


Oczywiście "area" w sensie bliższym "rejonowi" lub "dzielnicy",
niż "mierze powierzchni", prawda?

========================
Niech moją uniżoną intuicyjną opinię poprze pierwszy lepszy z obrębu
(brzegu) przykład z kadastralnego życia wzięty:
....Nr ewid. Obręb, Powierzchnia w m2, Nr Księgi Wieczystej .....


To weź opisy dwu (a jeszcze lepiej: dwudziestu) sąsiednich
działek i zobacz, że wszystkie mają ten sam numer obrębu.  :)
Numer - nie długość...

BTW: "z katastralnego życia".
Ang. cadaster, cadastral = pol. kataster, katastralny.

Maciek




 Niech moją uniżoną intuicyjną opinię poprze pierwszy lepszy z obrębu

| (brzegu) przykład z kadastralnego życia wzięty:
| ....Nr ewid. Obręb, Powierzchnia w m2, Nr Księgi Wieczystej .....

To weź opisy dwu (a jeszcze lepiej: dwudziestu) sąsiednich
działek i zobacz, że wszystkie mają ten sam numer obrębu.  :)
Numer - nie długość...

BTW: "z katastralnego życia".
Ang. cadaster, cadastral = pol. kataster, katastralny.
Maciek


===================
Zastrzegłem się, żem nie-specjalista, więc nie chcę wchodzić w obręb działki
specjalisty...
"Kataster" i "katastralny"  napiszę 20 razy w domu proszę Pana, dobrze?
AS


/../
Niech moją uniżoną intuicyjną opinię poprze pierwszy lepszy z obrębu
(brzegu) przykład z kadastralnego życia wzięty:
....Nr ewid. Obręb, Powierzchnia w m2, Nr Księgi Wieczystej .....


--------
ale w czym to jest sprzeczne z moja wersja ??

zowisia niezbyt pewna, czy zostala zrozumiana i vis a vis ... ;-))


/../
| Niech moją uniżoną intuicyjną opinię poprze pierwszy lepszy z obrębu
| (brzegu) przykład z kadastralnego życia wzięty:
| ....Nr ewid. Obręb, Powierzchnia w m2, Nr Księgi Wieczystej .....
--------
ale w czym to jest sprzeczne z moja wersja ??

zowisia niezbyt pewna, czy zostala zrozumiana i vis a vis ... ;-))


=====================
Uwidziało mi się, ze jak area to w metrach kw (powierzchnia). Moje "
boundary" przyda się chyba tylko w kontekscie "w obrębie działki" - a swoją
drogą kontekstu nie było.

Najwyraźniej Twoja "area" pasuje, zwłaszcza w świetle definicji:

The PIN (property index number) is a series of numbers that uniquely
identifies a parcel of property within Cook County. The first 2-digit number
represents the largest geographic grouping of parcels, known as an Area. The
Area is equivalent to a Township (typically a 6-mile by 6-mile area). The
second 2-digit number, the Sub-Area, is equivalent to a Section (typically a
1 mile by 1 mile area). The third in the series,a 3-digit number is the
Block number, representing a group of parcels (typically all grouped parcels
bounded on all sides by streets) within the Sub-Area. The next 3-digit
number represents the Parcel number within the Block. The last number in the
series, a 4-digit number, represents a particular unit number or condo
within a parcel.

Pozdrawiam

Andrzej Szumski



Witam,

szukam odpowiednikow czeskich terminow "číslo popisné" i "číslo orientační".

W Czechach mozna na domach znalezc dwie tabliczki z numerem domu. W
Pradze na przyklad jest bialy numer na niebieskim tle oraz bialy numer
na czerwonym tle.

Niebieska tabliczka to tzw. "číslo orientační", ktore wskazuje numer
domu w ulicy. Taki numer pisze sie na przesylki pocztowe.


To po polsku jest numer domu. (Po polsku mówi się przy ulicy albo na
ulicy, "w ulicy" oznacza pod asfaltem)

Czerwona tabliczka to tzw. "číslo popisné" i jest to unikalny numer dla
calego katastru, co jest wiekszy obszar. W Pradze np. moze chodzic o
dzielnice (MalĂĄ Strana, Hradčany, Ĺ˝iżkov, SmĂ­chov) lub poszczegolne
wioski, ktore zostaly wlaczone do Pragi kilka dziesiat lat temu. Wioski
lub miasteczka moga miec tylko jeden obszar - kataster.



(bez określania o jaki rejestr chodzi), "numer katastru" (j.w.) albo
"numer księgi wieczystej" (unikalny dla obszaru działania sądu
rejestrowego - chyba to jest powiat, ale może się zdarzyć, że
nieruchomość nie ma założonej księgi wieczystej). Wszystkie te 3
określenia dla Polaka będą równie egzotyczne.

Rafał :-)


Raf :-) napsal(a):

| Czerwona tabliczka to tzw. "číslo popisné" i jest to unikalny numer dla
| calego katastru, co jest wiekszy obszar. W Pradze np. moze chodzic o

(bez określania o jaki rejestr chodzi), "numer katastru" (j.w.) albo
"numer księgi wieczystej"


A jak w takim razie ludzie w Polsce moga ustalic wlasciciela domu lub
dzialki? W Czechach sobie przeczytam numer "czerwony", wloze go na
strone internetowa urzedu katastralnego i otrzymam nazwisko lub nazwe (w
przypadku firm) wlasciciela.

Ludek



Nie zgadzam się z Rafałem, że są one dla Polaka egzotyczne.
Albo Rafał jest bardzo młody, albo nie interesuje się po prostu
tą problematyką i dlatego tabliczka numerowo-hipoteczna wydaje
mu się czymś dziwnym. W Warszawie takich tabliczek jest jeszcze całkiem  
sporo.


Mieszkałem do tej pory w:
1) Gliwicach - 26 lat
2) Krakowie - 11 lat (w tym 5 lat tuż pod Krakowem - w Zabierzowie)

3) Warszawie - 3 lata
4) Bielsku Białej - 1,5 roku
5) Częstochowie - 0,5 roku
6) Radomiu - 3 miesiące
7)Włocławku - 2 miesiące

Pozycje 3-7 równolegle z mieszkaniem w Krakowie.

Podwójne tabliczki zauważyłem tylko w Brennej (całkowicie zmienili
numerację domów) oraz w Zabierzowie (stworzono nową ulicę i
przenumerowano domy przy tej ulicy).

Być może jestem mało spostrzegawczy. Być może jestem młody. Być może
nie jestem typowym Polakiem. Ale dla mnie - takie podwójne numery są
egzotyczne.

A wracając do pytania Ludka (jak się dowiedzieć, jaki jest numer
nieruchomości w księgach wieczystych).

Ja to robiłem tak: z adresem udawałem się do urzędu miasta (albo
gminy), nazwy wydziału nie pamiętam, ale chyba był to wydział
geodezji. Tam mieli mapę i gdy podałem adres, powiedzieli mi jaki jest
numer działki, na której stoi budynek i jaki jest numer księgi
wieczystej tej działki. Uzbrojony w tę wiedzę udałem się Wydziału
Ksiąg Wieczystych odpowiedniego sądu, i tam poprosiłem o wgląd w
księgę.

Pozdrawiam,

Rafał :-)



Czegoś takiego wcale nie ma w Polsce.


Znaczy - nie ma takich tabliczek z "numerami hipiotecznymi" (kiedyś
były).

chodzi), "numer katastru" (j.w.) albo "numer księgi wieczystej"
(unikalny dla obszaru działania sądu rejestrowego - chyba to jest
powiat, ale może się zdarzyć, że nieruchomość nie ma założonej
księgi wieczystej). Wszystkie te 3 określenia dla Polaka będą równie
egzotyczne.


Natomiast funkcjonują (zobaczcie dowolne ogłoszenie o sprzedaży
nieruchomości) pojęcia "numer ewidencyjny" działki i "numer księgi
wieczystej" nieruchomości. I nie jest to to samo i nie są te wszystkie
trzy numery (trzeci to numer domu, ten dawniej zwany "policyjnym") w
relacji 1 do 1.

Księgę wieczystą może mieć nieruchomość złożona z kilku działek, jeden
dom może stać na kilku działkach, osobną księgę wieczystą może mieć
każde mieszkanie w bloku etc...

A właściciela można znaleźć w ewidencji grutów, po uprzednim
odszukaniu odpowiedniego numeru na mapie.

  MJ


o odpis z księgi wieczystej, albo weź nr KW i sam udaj się do sądu. Warto
także poprosić o wypis z rejestru gruntów, bo dane z KW mogą się nie
zgadzać - obowiązuje rejestr gruntów.


Rejestry grunktów obowiazywały w ZSSR. Stan faktyczny własnosci wskazuje
ksiega wieczysta. Rejestr gruntowy moze co prawda wykazywać podzialy działki
nie ujęte w K.W. (wówczas sporządza się rejestr synchronizacyjny celem
przeniesienia ich do K.W.), jeżei jednak wpisany jest inny właściciel /
posiadacz nieruchomości, to istotny jest oczywiscie ten w K.W.

    William


Rejestry grunktów obowiazywały w ZSSR. Stan faktyczny własnosci wskazuje
ksiega wieczysta. Rejestr gruntowy moze co prawda wykazywać podzialy
działki
nie ujęte w K.W. (wówczas sporządza się rejestr synchronizacyjny celem
przeniesienia ich do K.W.), jeżei jednak wpisany jest inny właściciel /
posiadacz nieruchomości, to istotny jest oczywiscie ten w K.W.


To gratuluję informacji. Cały czas są rejestry gruntów. Obieg dokumentów
jest nastepujący: akty notarialne również wędrują do starowsta i tam są
wpisywane do ewidencji gruntów. Tam też są najbardziej aktualne dane
odnośnie nr, obrebu i powierzchni działki. Podobnie jest z włascicielem, bo
w KW bardzo często nie są nanoszone zmiany typu zmiana nazwiska kobiety po
wyjściu za mąż.
Tak więc jeśli chodzi o wszelkie dane działki to rejestr gruntów, właściciel
to KW, ale w porównaniu do rejestru.


Najpierd Urząd Gminy i sprawdzić przeznaczenie w planie zagospodarowania
przestrzennego, ewentualnie wziąć wypis z planu. To, że sprzedający mówi,
to
wcale nie oznacza, ze ma rację. Jeśli jesteś dalej zainteresowany, to
poproś
o odpis z księgi wieczystej, albo weź nr KW i sam udaj się do sądu. Warto
także poprosić o wypis z rejestru gruntów, bo dane z KW mogą się nie
zgadzać - obowiązuje rejestr gruntów. Jeśli wszystko jest OK, to kupujesz
działkę - akt notarialny oczywiście u notariusza. Podatek to na dzisiaj 2%
(od czynności cywilno - prawnych). Umowy nigdzie nie zanosisz, wszystko
załatwia notariusz, ty dostajesz odpis z aktu.


kto płaci te 2% ??


Witam!

Zaliczkowałe działkę budowlną i teraz mam dwa pytania
1. Ile teraz własciciel bezie czekał na wydanie wypisu z ksiegi wieczystej ?
Ciekawe czy mam się umawiać do notariusza raczej w kwietniu czy w maju jak
mi pensja wpłynie :) ?
2. Znam numer działki i teraz pytanie czy w gminie powiedzą mi coś na temat
działki to znaczy potwierdzą że jest to budowlna i jakeiś warunki zabudowy ?



Witam!

Zaliczkowałe działkę budowlną i teraz mam dwa pytania
1. Ile teraz własciciel bezie czekał na wydanie wypisu z ksiegi wieczystej ?


Wrozka Ci powie. Zalezy od sadu, w jednym od reki, w innym 30dni

2. Znam numer działki i teraz pytanie czy w gminie powiedzą mi coś na temat
działki to znaczy potwierdzą że jest to budowlna i jakeiś warunki zabudowy ?


Czyli jeszczy nie wiesz co kupujesz ? ;o)
Znowu wrozka. Teoretycznie: warunki zabudowy tak, plan zagospodarowania
jak jest tak. Terminy moga byc 30dni.
W praktyce zakeznie od gminy mozna sie dowiedziec od reki.

BR
Igus'


Witam!

Zaliczkowałe działkę budowlną i teraz mam dwa pytania
1. Ile teraz własciciel bezie czekał na wydanie wypisu z ksiegi wieczystej
?
Ciekawe czy mam się umawiać do notariusza raczej w kwietniu czy w maju jak
mi pensja wpłynie :) ?
2. Znam numer działki i teraz pytanie czy w gminie powiedzą mi coś na
temat
działki to znaczy potwierdzą że jest to budowlna i jakeiś warunki zabudowy


?

Ty niezły luzak jesteś...
Nie wiesz podstawowych rzeczy:
Ani czasu na wypis z kw z właściwego sądu, ani ile Cię to będzie kosztowało
u ntoariusza, ani nawet nie masz pewności czy działka budowlana i na jakich
warunkach...
... i dałeś gościowi zaliczkę za "niewiadomoco".
Jak tak dalej pójdzie, to dużo budowlańców na Tobie zarobi, a domu i tak nie
postawisz.



Zaliczkowałe działkę budowlną i teraz mam dwa pytania


Było zadatkować ;)

1. Ile teraz własciciel bezie czekał na wydanie wypisu z ksiegi wieczystej ?


Zależy. Jak w sądzie mają już elektroniczne - to od ręki.

[ciach]

2. Znam numer działki i teraz pytanie czy w gminie powiedzą mi coś na temat
działki to znaczy potwierdzą że jest to budowlna i jakeiś warunki zabudowy ?


Idziesz do gminy i prosisz o pokazanie planu zagospodarowania
przestrzennego. Jak chcesz się budować - możesz od razu zamówić wypis i
wyrys z tego planu (stówka, o ile nic sie nie zmieniło).


COŚ ZLE POSZŁO
na mapach geodezyjnych budnyki sa w księdze nieruchomośc jest zapisana tak
działak numer 137zabudowana  zbudynkiem numer 83
Pozdrawiam JULIUSZ

A na mapach geodezyjnych te budynki są? Właściwie jak jest opisana
działka/ budynek w księdze wieczystej?




A czy mozna zmienic zabezpieczenie kredytu na hipoteke jakiejs innej
nieruchomosci? Czy jest to jakies klopotliwe?


Zależy od banku. Zazwyczaj można.
Kwestia podpisania odpowiedniego aneksu do umowy.

Jeśli kredyt jest już trochę spłacony,
to może nawet na tej innej nieruchomości
bank będzie wymagał niższej hipoteki.

Trochę to oczywiście potrwa, ale może kupującemu
mieszkanie (i ewentualnie bankowi udzielającemu
mu kredytu) wystarczy fakt, że jest złożony do sądu
wniosek o wykreślenie hipoteki.

Maciek

p.s. Uwaga na wnioski do sądu !
Sąd daje zaświadczenie o złożeniu wniosku,
na którym jest tylko numer sprawy.
Nie ma ani numeru księgi wieczystej,
ani informacji czego dotyczy sprawa.
Nikomu z banku nie będzie się chciało
chodzić do sądu i sprawdzać.
Dlatego przy składaniu wniosku do sądu trzeba
mieć ksero wniosku i prosić o jego podbicie.


czy do podłączenia gazomierza i podpisania umowy o dostawę gazu konieczny
jest
adres domu (tzn. numer ulicy - odbiór budynku)?


Numer domu nadaje się po odbiorze budynku, więc siłą rzeczy gaz musi być
wcześniej. Umowę podpisujesz na podstawie wypisu z Księgi Wieczystej i map
geodezyjnych.
W umowie stoi: "Przedmiotem umowy jest bla, bla bla... zlokalizowanego w
bla, bla, przy ulicy X dz. nr. 000/00 stanowiącej własność bla, bla bla na
podstawie Wypisu z Księgi Wieczystej nr 00000 stanowiący załącznik do
ninieszej umowy."

Pozdrawiam
Damian



splacilismy kredyt hipoteczny na to mieszkanie i mamy dokument z banku dla
sadu pozwalajacy wykreslic hipoteke. Problem w tym, ze wczoraj chcielismy
zlozyc ten dokument ale okazalo sie, ze potrzebujemy jeszcze wypis aktu
malzenstwa, ktorego nie mielismy przy sobie i nie zlozylismy wniosku.
Ale dowiedzielismy sie, ze wykreslenie hipoteki moze trwac miesiac amoze kilka
miesiecy a my nie chcemy juz czekac. Potem czekanie na wypis z ksiegi
wieczystej, kolejny miesiac.


A po co czekać na wykreślenie ?
Potrzebujecie:
- aktualnego wypisu z KW, w którym jest adnotacja, że jest
zgłoszony wniosek nr sprawy taki a taki, dot. zmiany w dziale
takim a takim,
- potwierdzenie złożenia tego wniosku.
- ksero tego wniosku z pieczątką.

Uwaga: na ksero wniosku nie ma nr sprawy, nawet na pieczątce.
Z kolei na potwierdzeniu przyjęcia wniosku, ani w odpisie nie
ma informacji, czego wniosek dotyczy (teoretycznie mógłby
dotyczyć wpisania kolejnej hipoteki).
Dlatego trzeba przy składaniu wymusić zarówno pieczątkę na ksero
wniosku (mieć kserokopię ze sobą), jak i potwierdzenie przyjęcia
wniosku, które na dzienniku podawczym drukują.

Maciek


Czy można budować dom na dwóch sąsiadujących ze sobą działkach?
Czy może trzeba je przed otrzymaniem pozwolenia na budowę scalić?


jesli stoi na granicy to trzeba scalic.
przed scaleniem obie dzialki wpisac do jednej Ksiegi Wieczystej.
po scaleniu nowy numer zmienic w KW.

pozdrawiam

Daniel

ps. we Wroclawiu cala ta 'zabawa' trwala oko roku.


jesli stoi na granicy to trzeba scalic.
przed scaleniem obie dzialki wpisac do jednej Ksiegi Wieczystej.
po scaleniu nowy numer zmienic w KW.


nie trzeba.....
ja buduje na 3 działkach na raz i nic nie musiałem scalać - w jednej nawet nie
jestem w KW jako własciciel i tylko pisałem oświadczenie, że jestem włascicielem
bo dokupiłem działke niedawno

Pozdrawiam



| Czy można budować dom na dwóch sąsiadujących ze sobą działkach?
| Czy może trzeba je przed otrzymaniem pozwolenia na budowę scalić?

jesli stoi na granicy to trzeba scalic.
przed scaleniem obie dzialki wpisac do jednej Ksiegi Wieczystej.
po scaleniu nowy numer zmienic w KW.


A jesli obie sa w jednej KW ? A jesli w dwu roznych ?
Ja mam 1mb garazu na jedej dzialce, a reszte domu na drugiej.
Obu jestem wlascicielem i obie sa w jednej KW.
Nikt sie nie interesowal czy dzialek jest x czy y, wazne, zebym do
kazdej mial prawo wlasnosci.
Inna kwestia to co by bylo, jakbym chcial jedna z nich sprzedac, ale to
juz bedzie problem moj i kupujacego.

BR
Igus'


Ja mam dom na 2 działkach. "Wypracowałem" stosowny zapis w WZiZT.


Re : Wyjdaje się, że w tym przypadku przepisy i racje urzędników wyjątkowo
mają sens. Otóż  wydzielony dokumentacyjnie teren (nazwijmy go działką) może
być przedmiotem obrotu (sprzedaży, dziedziczenia itd). Jeśli na sąsiednich
działkach stoi bliźniak i granica działek przebiega po linii ściany
szczytowej łączącej dwie części bliźniaka - wszystko jest OK. A jeśli jest
to jeden dom i granica przebiega przez muszlę klozetową ? Wszystko jest
dobrze, dopóki działki te mają jednego właściciela. Wprawdzie będą "drobne"
kłopoty przy ujawnieniu domu w księdze wieczystej (każda działka ma swoją
księgę wieczystą - numer ) polegające dylemacie, że jest jeden dom i dwie
działki - to na której ujawnić dom ? Część na jednej, a część na drugiej ?
Jeśli tak, to jaką część ? A co będzie jeśli w trzecim pokoleniu
spadkobierca działki "B" zapragnie  ją zbyć ? I nie mówcie, że jest to
problem sprzedającego i kupującego. Przy zbyciu musi zatem zmienić granice
działki tak, aby dom stał na JEDNEJ działce. Czyli wracamy do problemu
granicy, co sprowadza się do zasady, że z wyjątkiem bliźniaka dom powinien
stać na jednej działce w stosownej odległości od granicy.
Rekapitulując : Nie znoszę urzędników i ich totalnie bzdurnych przepisów,
ale w tym przypadku uważam, że scalenie leży  w interesie właściciela i
zachodzi tutaj przypadkowa zbieżność interesów "państwa-urzędu" i obywatela.
AR


| Ja mam dom na 2 działkach. "Wypracowałem" stosowny zapis w WZiZT.
Re : Wyjdaje się, że w tym przypadku przepisy i racje urzędników wyjątkowo
mają sens. Otóż  wydzielony dokumentacyjnie teren (nazwijmy go działką)
może
być przedmiotem obrotu (sprzedaży, dziedziczenia itd). Jeśli na sąsiednich
działkach stoi bliźniak i granica działek przebiega po linii ściany
szczytowej łączącej dwie części bliźniaka - wszystko jest OK. A jeśli jest
to jeden dom i granica przebiega przez muszlę klozetową ? Wszystko jest
dobrze, dopóki działki te mają jednego właściciela. Wprawdzie będą
"drobne"
kłopoty przy ujawnieniu domu w księdze wieczystej (każda działka ma swoją
księgę wieczystą - numer ) polegające dylemacie, że jest jeden dom i dwie
działki - to na której ujawnić dom ? Część na jednej, a część na drugiej ?


Jeśli masz  (jeden włąściciel) dwie działki i są one na jednym obrębie
ewidencyjnym to są one zapisane (standardowo) w jednej KW. W takich
wypadkach to nie nieruchomość ma KW ale właściciel i w tej KW wpisuje się
wszystkie jego nieruchomości z jednego obrębu ewidencyjnego. Pomijam
przypadej gdzie masz dwie działki i akurat one są na 2 różnych obrębach.
Czyli nie ma problemu przy ujawnianiu domu...

Rafał


Witam,
mamy zamiar kupic dzialke rolna,odwiedzilismy Sad Wydzial Ksiag Wieczystych
i tu pytanie:
-dzialka ma 3 numery
- w dzialce figuruja 2 osoby z prawem dozywotniego zamieszkania (powiedziano
nam aby posiadac przez sprzedajacego akt zgodnu i lub zrzekniecia sie)
-wniosek od AR ,ze nie jest zainteresowana kupnem dzialki.

Dzis mam spotkanie odnosnie wplaty zaliczki i tu pytanie czy umowa bedzie

tresc umowy:

Zaliczka na poczet kupna działki

Obszar *****

Księga Wieczysta KW *****

w wysokości ***** zł (słownie: ******* złotych) dla Imie i nazwisko wpłacona
przez Imie i nazwisko.

Warunki do spełnienia:

- dokładny i prawidłowy numer działki , mapka z Wydziału Geodezji

(aktualne numery działek Księgi Wieczystej KW **** : ***/1 , ****/4 ,
***/1 )

- dostarczyć akt zgonu lub dokument zrzeknięcia się na piśmie prawa do
zamieszkania na w/w działce przez P. **** i ******

- dostarczenie wniosku z Agencji Rolnej o rezygnacji z pierwokupu w/w
działki rolnej.

zaliczki.

Czy dopisalibyscie jeszcze jakis punkt do spelnienia?

Pozdrawiam


Kryptonim Max nadawał:
| Ale tak, jak w moim przypadku kolejne 4 działki sąsiadujące stoją ugorem
| -  to jak znaleźć właścicieli, jak ich się na oczy nie widziało ?

w geodezji można znaleźć adresy właścicieli i wysłać do nich polecony. W
czym problem?
P.


A to nie wiedziałem - raczkuję dopiero w tym temacie.
P.S. Cenna informacje dla mnie. Przyda się, jak ja zacznę się budować.

Czyli dostanę tam kompletne dane łącznie z adresem bez żadnych problemów ? O
co z ochroną danych osobowych - nie ma problemu ?
Pytam dlatego, że przed zakupem szukałem tam, do kogo należy działka - to
dostałem tylko numer księgi wieczystej. A w księdze tylko imię i nazwisko.
Chyba, że inne są informacje dla kupującego, a inne dla właścicieli działek.

Pozdrawiam
Piotrek


Dodam tylko, ze w momencie podpisywania umowy
wszyscy otrzymali ten sam nr dzialki i ksiegi wieczystej
(bylo nia pole przeznaczone na osiedle).
Dopiero pozniej wydzielone zostaly poszczegolne
dzialki i zalozono ksiegi, a potem obciazono.
Tak wiec sprawdzanie "czystosci" ksiegi wieczystej
z umowy okazalo sie kawalkiem dobrze wykonanej,
nikomu niepotrzebnej roboty :-(

| Płaci się za jeden adres?

Za każdą działkę - jakiś czas temu brałem uproszczone wypisy 7 działek w
starostwie w Pile (też byłem ciekawy czyje są) i zapłaciłem niecałe 30 zł.


Coś to podejrzane jest, bo albo przepisy niedawno zmienili, albo je olewają.
Chodzi o dane osobowe. Najczęsciej w starostwie podawano tylko numer księgi
wieczystej i własciciela poznawało sie dopiero z księgi. Raczej nie udzielano
informacji w starostwie (a trochę sie tam zawsze nasiedzę).


Coś to podejrzane jest, bo albo przepisy niedawno zmienili, albo je
olewają.
Chodzi o dane osobowe. Najczęsciej w starostwie podawano tylko numer
księgi
wieczystej i własciciela poznawało sie dopiero z księgi. Raczej nie
udzielano
informacji w starostwie (a trochę sie tam zawsze nasiedzę).


Ewidencja gruntów jest jawna (art.24 Prawa geodezyjnego). Ponieważ zawiera
dane osobowe - konieczne jest wypełnienie stosownego wniosku wynikającego z
przepisów o ochronie danych...
O tym kto jest właścicielem i tak ostatecznie przesądza wpis w księdze
wieczystej. Teoretycznie powinno sie to pokrywać z ewidencją, ale nie zawsze
tak jest.
Pozdr.
E.



to notariusz, sprawdzajac wczesniej ksiegi i wnioski. Sprawa niestety byla
niezlym przekretem w ktorej troche uczestniczylem ze strony banku. Bank
kupil nieruchomosc dla faceta, ktory mial to od banku leasingowac. Po
tygodniu okazalo sie, ze bank nie ma prawa do nieruchomosci, poniewaz osoba
ktora ja sprzedala zbyla ja wczesniej i nie miala do niej juz prawa. Bank
kase zaplacil, faceta juz nie bylo i wyszedl z tego niezly numer na ladna
kwote. Oczywiscie sprawa trafila do sadu, w ktorym bywalem w tej sprawie
gosciem. Efekt byl taki, ze bankowi musialy wzrosnac rezerwy. To niestety
nie byla jedyna sprawa o ktorej slyszalem, a bylo swego czasu o tym glosno i
w TV. Jezeli wiesz jak to bywa z ksiegami tak jak wiesz, to w przyszlosci
musisz wiecej chciec, bo to nie zawsze musi byc nic trudnego.


Ile statystycznie było takich spraw w stosunku do liczby zawartych transakcji?
Jednostki. A słyszałeś o antydatowaniu wniosków w sądach? To notariusze zaczeli
kserować księgi wieczyste. Ale to są sporadyczne przypadki, margines i w
przypadku takich małych nieruchomości bez znaczenia.

500 m2. Nie ten poziom kasy dla ryzyka.

I mam zagwozdkę - o jaki dokument chodzi? Czy o akt notarialny posiadania
nieruchomości? Czy może o coś innego? Jest to dla mnie niejasna sprawa,
może ktoś będzie w stanie mnie oświecić.


Najczęstszym dokumentem własności jest Księga Wieczysta. Wpisujesz numer i
nazwę sądu który ją prowadzi.


Witam,

działka siedliskowa, na ktorej jest dom i kilka budynków, jest akt
własności w tym akcie jest podany numer działki i nr księgi
wieczystej. Ale jest i problem, ta działka jest częścia innej większej
ale nie jest wyznaczona tzn. wiadomo jaka jest jej powierzchnia ale
nie wiadomo gdzie dokladnie sa jej granice. Od czego zacząć działania,
zeby mozliwe bylo formalne wytyczenie granic tej dzialki?

Pozdrawiam.

Z.


Witam,

działka siedliskowa, na ktorej jest dom i kilka budynków, jest akt
własności w tym akcie jest podany numer działki i nr księgi
wieczystej. Ale jest i problem, ta działka jest częścia innej większej
ale nie jest wyznaczona tzn. wiadomo jaka jest jej powierzchnia ale
nie wiadomo gdzie dokladnie sa jej granice. Od czego zacząć działania,
zeby mozliwe bylo formalne wytyczenie granic tej dzialki?

Zacząć należy od wykonania telefonu do lokalnego geodety w celu umówienia
sie na usługę pt. odnowienie granic.


pytanko - po oddaniu domu do uzytku, jak zmienic wpis w ksiedze wieczystej,

moj ojciec poszedl do urzedu miasta sie zameldowac i jakas pani go
"nastraszyla", ze musi najpierw wystapic o jakis numer policyjny (coz to
jest?!), a potem wystapic o zmiane ksiegi wieczystej i dopiero potem moze
sie przemeldowac - przyszedl lekko skolowany, a poniewaz jest juz starsza
osoba, to nie do konca wie co ma robic


pytanko - po oddaniu domu do uzytku, jak zmienic wpis w ksiedze
wieczystej,


[cut]

Geodeta musi na mapce wrysować dom i potem należy złożyc wniosek do
właściwego sądu prowadzćego księgę wieczystą o ujawnienie budynku.
Dodatkowo gmina musi nadać numer budynkowi. Ja widziałem wiele wpisów do KW
(a właściwie braku wpisów domów) i jakoś ludzie byli zameldowani, a budynki
miały numery. Ba, widziałem budynki w trakcie budowy, które już miały nadane
numery porządkowe.



pytanko - po oddaniu domu do uzytku, jak zmienic wpis w ksiedze wieczystej,

moj ojciec poszedl do urzedu miasta sie zameldowac i jakas pani go
"nastraszyla", ze musi najpierw wystapic o jakis numer policyjny (coz to
jest?!), a potem wystapic o zmiane ksiegi wieczystej i dopiero potem moze
sie przemeldowac - przyszedl lekko skolowany, a poniewaz jest juz starsza
osoba, to nie do konca wie co ma robic


1. W gminie trza wystapic o nadanie numeru policyjnego (to ten numer co
dom ma na ulicy np Zadupna 78 - 78 to wlasnie numer policyjny), w
urzedzie miasta to zalatwi.
2. Nie musi nic zmieniac w KW, bo nie ma obowiazku. W KW jest , ze
dzialka jest jego. Jak chce zglosic, to z ewidencji gruntow wypis, mapka
geodety z budynkiem i do sadu.
3.Musi miec potwierdzenie zgloszenia budynku do nadzoru budowlanego, i
to takie uprawomocnione (minelo 21 dni od zgloszenia). Najlepiej jakby
mial kwit z nadzoru, ze nie wyrazaja sprzeciwu.

BR
Igus'


Nic z tego. Ustawa o ochronie danych osobowych nie pozwala na podanie
danych właściciela działki przez urzędnika samorządowego.

Jedyne co można zrobić, to uderzyć do Wydziału Ksiąg Wieczystych w Sądzie
Rejonowym.


I co zrobisz? Pójdziesz do sadu i się spytasz o numer księgi wieczystej?
Wysmieją cie, bo nie ma takich możliwości by to ustalić.
Podaję poprawną procedurę: należy udać sie do starostwa lub do gminy jeśli
starostwo delegowało prowadzenie ewidencji gruntów gminie. Tam należy
ustalić numer ewidencyjny działki i poprosić o informację z ewidencji
gruntów. Kosztuje to ok. 5 zł jak chcemy na piśmie, wygląda podobnie do
wypisu z ewidencji gruntów i może go dostac każdy. Można też uzyskac
informacje ustną - gratis. Nie ma tam tylko informacji o włascicielu - jak
jest osoba fizyczna to jest utajnione, jak prawna to jest nazwa. Ale jest
podany numer księgi wieczystej. Dopiero wtedy należy udać sie do sądu by
dokonać wglądu do ksiegi wieczystej. Ale tam będzie podane tylko imię i
nazwisko, bez adresu. Nie dostanie się dokumentów źródłowych do wglądu -
tylko samą księge wieczystą.



I co zrobisz? Pójdziesz do sadu i się spytasz o numer księgi wieczystej?



Podaję poprawną procedurę: należy udać sie do starostwa lub do gminy jeśli
starostwo delegowało prowadzenie ewidencji gruntów gminie. Tam należy
ustalić numer ewidencyjny działki i poprosić o informację z ewidencji
gruntów. Kosztuje to ok. 5 zł jak chcemy na piśmie, wygląda podobnie do
wypisu z ewidencji gruntów i może go dostac każdy. Można też uzyskac
informacje ustną - gratis. Nie ma tam tylko informacji o włascicielu - jak
jest osoba fizyczna to jest utajnione, jak prawna to jest nazwa.



osobowych, urzędnik nie poda nazwiska właściciela działki.

Pozdrawiam,
//\//


Czy jako poki co "nie wlasciciel" moge starac sie o aktualny wypis z Ksiegi?
Otrzymalem od gminy ostatnie zawiadomienie o zmianie właściciciela z
Ixsinski na Gmine (datowane na 12 maja 2000), dzialy III i IV bez wpisow.


Ksiegi wieczyste sa jawne i mozesz po prostu pojsc do sadu i zlozyc
wniosek o wglad do ksiegi. Musisz miec jej nr ! A numer ksiegi
wieczystej powinna ci podac gmina.

Co oznacza status? chodzi o rolna/budowlana/rekreacyjna?


Dokladnie tak. Dowiesz sie jeszcze jakie rodzaje budynkow sa dozwolone
na tym terenie , bo nie wszedzie mozna postawic dwupietrowy szescian z
plaskim dachem ;)

Czy sprawdzenie polega na zajzeniu w akta, czy moze powinienem dostac jakis
kwit od gminy?


Jak zechcesz kwit to pewnie dostaniesz, mi wystarczylo "na gebe".



| Sprawdzic jej stan prawny w ksiedze wieczystej (sad, wydzial ksiag
| wieczystych)

Czy jako poki co "nie wlasciciel" moge starac sie o aktualny wypis z Ksiegi?


Nie musisz brać wypisu (to kosztuje), możesz poprostu iść do działu ksiąg
wieczystych i poprosić o wgląd do księgi - wystarczy, że znasz numer
działki. Oczywiście nie musisz mieć żadnych praw do działki, wystarczy że
powiesz że planujesz ją kupić.

| Sprawdzic jej status na miejscowym planie zagospodarowania (urzad gminy,
| geodezja).
Co oznacza status? chodzi o rolna/budowlana/rekreacyjna?
Czy sprawdzenie polega na zajzeniu w akta, czy moze powinienem dostac jakis
kwit od gminy?


Najlepiej wystąpić o warunki zabudowy i zagospodarowania terenu - do tego
nie musisz być właścicielem a po otrzymaniu takiego dokumentu masz jasną
sytuację co można wybudować i co jest potrzebne żeby dostać pozwolenie na
budowę. Tylko to wymaga trochę biegania (wpisy od dostarczycieli
poszczególnych mediów) no i trzeba orientacyjnie wiedzieć co się będzie
budować.

Jeżeli nie chcesz się w to bawić, to po prostu sprawdź w planie
zagospodarowania przestrzennego jakie jest przeznaczenie tej działki i
popatrz czy w pobliżu nie ma planowanych jakiś niemiłych inwestycji.



"prawo" - KW
zawiera dane
o stanie faktycznym (rękojmia wiary ksiąg wieczystych).


Że tak powiem g.. prawda. Rękojmia ksiąg wieczystych NIE OBEJMUJE działu I.
Tem, kto tak pisze wprowadza w błąd. Mam całe mnóstwo przykładów, gdzie nie
zgadza się numer działki, powierzchnia, stan zagospodarowania, etc
zapisanymi w KW i w ewidencji gruntów. Ewidencja gruntów jest zawsze
ważniejsza od danych zapisanych w dziale I KW.


To było tak: kupiłem działkę. Na mapie był zaznaczony słup, ale nie ma
żadnych wpisów do księgi wieczystej. Nie ma żadnego śladu pozwolenia na
budowę. Słup pochodzi z zamierzchłych czasów komunistycznych kiedy nikt się
tym nie przejmował a chłopi bili się piętami po tyłku, że ktoś im


Ty masz tylko słup - mój ojciec odziedziczył część działki z
transformatorem postawionym "na krzywy ryj" za poprzedniej komuny;
Poznań, ul. Reymonta nr (AFAIR) 25.


po prostu: jak podzielic grunt (prywatny) zeby wszystko odbylo sie
w swietle
prawa :-)


Bierzesz geodete, ktory na mapie zaznacza projektowany podzial.
Idziesz z tym do gminy, skladasz papier (u mnie w gminie maja
gotowca do wypelnienia), czyli wniosek o podzial. Potrzebny jest
wyciag z ksiegi wieczystej, jesli nie ma tam twojego nazwiska - to
akt notarialny zakupu. Otrzymujesz decyzje, ze gmina sie zgadza (lub
nie) na proponowany podzial.
Kazda dzialka uzyskuje swoj numer (np. duza dzialka miala numer 24,
to jedna czesc otrzymuje numer 24/1, druga 24/2) - to jeszcze w
geodezji w gminie.
Potem to osobiscie nie sprawdzalam, ale podobno do sadu (wydzial
ksiag wieczystych) - zalozenie dwu oddzielnych ksiag.

Joanna


Hej.
Idziesz do urzędu miejskiego lub gminy, wydział rejestru gruntów i tam
uzyskasz nr księgi wieczystej(za odpłatnością) po czym kierujesz sie do
wydziału ksiąg wieczystych właściwego sądu i (już bezpłatnie) patrzysz
sobie do KW i masz nazwisko właściciela...niestety dość często bez
adresu... ale....nazwisko to już coś...
pozdrawiam

Z tego co zaobserwowalem u nas w siwetym mieście czestochowie to w
rejestrach gruntów juz otrzymasz nazwisko i adres własciciela takze wizyta w
ksiegach wieczystych jest niepotrzebna . szukaj a znajdziesz , pozdrawiam :)

Hej.
Idziesz do urzędu miejskiego lub gminy, wydział rejestru gruntów i tam
uzyskasz nr księgi wieczystej(za odpłatnością) po czym kierujesz sie do
wydziału ksiąg wieczystych właściwego sądu i (już bezpłatnie) patrzysz
sobie do KW i masz nazwisko właściciela...niestety dość często bez
adresu... ale....nazwisko to już coś...
pozdrawiam

--
Wysłano z vortalu budowlanego Monter.pl-http://www.news.monter.pl



A jak się ma do tego wszystkiega Ustawa o ochronie danych osobowych?
Pozdrawiam Mikołaj


Księgi wieczyste są jawne. Musisz tylko znać numer KW. Jak się dobrze zagada
z urzędnikami, to przy wglądzie do danych w rejestrze gruntów można także
sprawdzić, kto jest właścicielem.

Pozdrawiam


AvE!

Co Wy kombinujecie - ustalenie wlasciciela dzialki to max 15 minut.

U nas w Starostwie znajduje na mapie numer dzialki, ide obok do ewidencji i
moge zapisac dane wlasciciela.

| W księgach wieczystych te dane i tak są jawne.


mozna na kompie sprawdzic sobie samemu potrzebne dane.

Pozdrawiam
alacak


Witam...
Mam pytanko - kolega prosił o wskazówkę jak można znaleźć właściciela
działki...
Jest działka - kompletnie niezabudowana, w jakiejś tam lokalizacji, kolega
chiałby może kupić
- co można mając taką wiedzę zrobić żeby znależć właściciela...
Na szybko poradziłem mu (działka ma charakterystyczne położenie) żeby w
Urzędzie Wojewódzkim w wydziale Geodezji skombinował sobie plan terenu -
tam
mpowinien być chyba jakiś numer działki czy coś....
Potem (albo od razu) do gminy albo powiatu też do geodezji - i tam chyba
trzeba zaopatrzyć się w jakiś "dowód wdzięczności" (oczywiście czekoladki
;-) ) i próbować wyciągnąć coś stamtąd...
Czy jeszcze są jakieś możliwości - oficjalne lub nie?


Obejrzec lokalizacje, obejrzec mapki coby wyszukac numer ewidencji gruntow -
wybrac odpis z rejestru gruntow - na wypisie winien byc nr ksiegi
wieczystej, z numerem popedzic do sadu obejzec wpisy i wiesz wszystko.

Wojtek



Witam...
Mam pytanko - kolega prosił o wskazówkę jak można znaleźć właściciela
działki...
Jest działka - kompletnie niezabudowana, w jakiejś tam lokalizacji, kolega
chiałby może kupić
- co można mając taką wiedzę zrobić żeby znależć właściciela...
Na szybko poradziłem mu (działka ma charakterystyczne położenie) żeby w
Urzędzie Wojewódzkim w wydziale Geodezji skombinował sobie plan terenu - tam
mpowinien być chyba jakiś numer działki czy coś....


Najgorzej dostać numer działki, jak byłem kiedyś w gminie to pani na mnie
krzyczała, że ona mi nie może pokazać mapy, bo ja potem sobie źle odczytam
numer działki a ja się nie znam, itd...

Ale jak się na trafi na kogoś normalnego, to można sobie na mapę zerknąć i
sprawdzić numer.

Potem to już łatwo - prosisz o wypis z rejestru gruntów, tam jest
właściciel i zwykle numer księgi wieczystej. Dla pewności można jeszcze iść
do sądu i sprawdzić tą księgę.


Potem to już łatwo - prosisz o wypis z rejestru gruntów, tam jest
właściciel i zwykle numer księgi wieczystej. Dla pewności można jeszcze
iść
do sądu i sprawdzić tą księgę.


Chyba nie jest tak łatwo, pare razy byłem świadkiem w starostwie, że nie
udzielali informacji o włascicielu bezpośrednio, tylko dawano nr księgi
wieczystej.



| Potem to już łatwo - prosisz o wypis z rejestru gruntów, tam jest
| właściciel i zwykle numer księgi wieczystej. Dla pewności można jeszcze
iść
| do sądu i sprawdzić tą księgę.

Chyba nie jest tak łatwo, pare razy byłem świadkiem w starostwie, że nie
udzielali informacji o włascicielu bezpośrednio, tylko dawano nr księgi
wieczystej.


O wypis z rejestru gruntów zawsze możesz wystąpić i z tego cowiem nie mają
prawa odmówić (oczywiście to jest odpłatne - kilka/kilkanaście złotych).

Ale jeżeli nawet dostaniesz tylko nr księgi, to z księgi właściciela
dostaniesz bez problemu - a wgląd do księgi jest za darmo.



Bardzopracowita i Uśmiechnięta Radośnie Wyrobnica Administracyjna?


O, to ja powazelinuję przy okazji: w poznańskim wydziale Ksiąg
Wieczystych ktoś wyniósł starsze, skrzywione panie do wietrzenia, a
zamiast tego pojawili się młodzi, uśmiechnięci i _kompetentni_ (tu pani
PESEL dopisze, tu znaczek za tyle i tyle, tu trzeba dopisać, tu numer
telefonu, jak się będzie chciała pani dowiedzieć) ludzie płci obojga. i
nagle zniknęła kilometrowa kolejka do biura podawczego, w której czas
jakiś temu stałam 40 minut (ostatnio 10 przy podobnym zaludnieniu).

        Zuzanka


Tak jest to mozliwe  Dz.U.z 1997 r.Nr 123,poz.789
 Zgodnie z art. 2 ust. 2 tej ustawy decyzje w sprawie przeksztalcenia prawa
uzytkowania wieczystego w prawo wlasnosci wydaje wlasciwy organ, do którego
wplynal wniosek o dokonanie takiego przeksztalcenia. Decyzja ta stanowi
podstawe wpisu w ksiedze wieczystej.

Sandra


Musisz tez sprawdzic, czy dzial III i IV ksiegi wieczystej jest wolny
| od wpisow

gdzie to mozna sprawdzic ?? I czy to cos kosztuje??

pzd

Am


Ksiegi wieczyste sprawdza sie w sadzie (wydziel ksiag wieczystych), ale
musisz miec nr ksiegi, abys mogl ja obejrzec (jesli jestes z Wawy to ul.
Solidarnosci).
Jeszcze jedno, sprawdz plan zagospodarowania przestrzeni, bo za pol roku
moga ci tuz pod blokiem wybudowac autostrade lub krematorium (urzad gminy -
geodezja).
Jesli nie jest to mieszkanie hipoteczne tylko spoldzielczo-wlasnosciowe, to
musisz spytac sie w spoldzielni czy wyjasnione sa sprawy gruntow i czy jest
mozliwosc zalozenia ksiegi wieczystej.

pozdrawiam
Konefka


[ciach]
Czy aby zastapic w swoim prywatnym domu sciane zewnetrzna nalezy
uzyskac
jakies zezwolenie ? Sciana sie sypala


Na postawienie ogrodzenia (obowiązkowego) terenu prywatnego OD STRONY
TERENU NIEPRYWATNEGO (drogi, place itp) wymagana jest zgoda Urzędu
Gminy. O zgodę taką występuje właściciel. Jeżeli więc właściciel
posesji nr 12 ogrodził posesję od strony drogi to musiał mięć na to
zgodę - jeżeli nie miał to jest to samowola budowlana.

A w ogóle to przed podjęciem jakichkolwiek kroków sugerowałbym zajrzeć
do ksiąg wieczystych - czyje to jest. Po tym - jeżeli nie sąsiada??? -
samemu zgłosić do sądu zasiedzenie w złej wierze (przez 31lat) i niech
sąd się martwi.

Pozdrawiam
Qwax


Na postawienie ogrodzenia (obowiązkowego) terenu prywatnego OD STRONY
TERENU NIEPRYWATNEGO (drogi, place itp) wymagana jest zgoda Urzędu
Gminy. O zgodę taką występuje właściciel. Jeżeli więc właściciel
posesji nr 12 ogrodził posesję od strony drogi to musiał mięć na to
zgodę - jeżeli nie miał to jest to samowola budowlana.


Ale ten pas jest wlasnoscia prywatna. I nie podlega pod wladanie gminy. Ale
zas wlasciciel 12 jakim prawem bez zgody wlasciciela zagradza teren, i
uwaza, ze to jego ?

A w ogóle to przed podjęciem jakichkolwiek kroków sugerowałbym zajrzeć
do ksiąg wieczystych - czyje to jest. Po tym - jeżeli nie sąsiada??? -
samemu zgłosić do sądu zasiedzenie w złej wierze (przez 31lat) i niech
sąd się martwi.


On uwaza, ze kupil ta dzialke od Sadona(operuje nazwiskami). Ma na to
papiery urzedowe.
Bylem w Urzedzie, i sprawdzilem wlascicieli tego terenu,
figuruja tam calkiem dwie inne osoby. Pewnie te papiery ma sfalszowane.

PS: Czy moglbys bardziej wytlumaczyc te zasiedzenie w zlej wierze ?

Pozdr,
Scorpion.


Wczoraj byla u mnie Straz Miejska. Przypomne tylko najwazniejsze watki tej
sprawy :

Wlasciciel domu nr. 12 zagrodzil teren prywatny, ktory
prawnie nie nalezy do niego !!!
Cwaniak(ten z pod 12) pojechal do Strazy Miejskiej, i powiedzial, ze ma
zgode ustna od wlasciciela tego terenu.
I teraz mnie zalatwil !!! Ja dobrze wiem, ze takiej zgody nie ma, i to jest
stu procentowe !!! Ale Strazy Miejskiej to wystarcza, poniewaz wlasciciel,
ktory figuruje w ksiegach wieczystych, nie zglasza przestepstwa. A jak
mowilem wlasciciel nie zyje, a jego spadkobiercy(jezeli sa) o tym terenie,
nie wiedza. I co poczac ? Pomozcie, ten gnoj odcial mnie od ulicy, teraz
wyskakuje oknem...

Szala zlosci sie przelala.

PS: Policja, i Straz Miejska, nie pomoga bo wlasciciel terenu nie zglasza
przestepstwa, czyli postawienia plotu na
jego terenie.


Jak odnaleĄć Księgę Wieczyst=3F założon=3F na nieruchomo=3Fć? Nie wiem kiedy
miało
to miejsce /prawdobodobnie 30-40 lat temu/. Czy kto=3F ma pomysł od czego
zacz=3Fć?


Wizyta w rejestrze gruntow. Czyli generalnie w starostwie powiatowym.
Trzeba znalezc na mapie dzialke, odczytac jej numer, a potem za
kilkanascie zlotych wziasc wypis z rejestru, gdzie bedzie wskazany numer
ksiegi wieczystej.



Jak odnaleźć Księgę Wieczystą założoną na nieruchomość? Nie wiem kiedy
miało
to miejsce /prawdobodobnie 30-40 lat temu/. Czy ktoś ma pomysł od czego
zacząć?


od ewidencji gruntów. Tam zapewne będą mieli podany numer księgi. A potem
do właściwego wydziału ksiąg wieczystych



Trzeba znalezc na mapie dzialke, odczytac jej numer, a potem za
kilkanascie zlotych wziasc wypis z rejestru, gdzie bedzie wskazany numer
ksiegi wieczystej.


Pokaż mi taki wydział geodezji który byle człekowi z ulicy wyda wypis z
rejestru gruntów, jeżeli nie jest właścicielem ani nie ma interesu
prawnego.
A wskazać interes prawny - to nie wystarczy być córką, wujka ciotecznego po
kądzieli   ;)


Bardzo proszę o pomoc,ja ciągle walczę z tą księgą wieczystą.Dziś
przekopałam w Sądzie Rejonowym 40 lat i księgi na dane nazwisko nie
znalazłam.
Olśniła mnie pani z Sądu, w latach 70 wydawano Akty Własności Ziemi.Co
prawda nie ma po nim śladu, ale może go gzieś można poszukać. Gdzie?
Bardzo proszę pomóżcie mi, ja nie mam już siły rozmawiać z urzędami.
W ewidencji/dla przypomnienia/ mówią że księga jest, ale nie mają jej
numeru.Jeszcze raz proszę, pomóżcie mi udręczonej.

. Chodzi mi, gdzie moge uzyskac

informacje na temat tego budynku - kto jest właścicielem i czy jest do
kupienia?


Witaj, trzeba się udać do Urzędu Miasta (Gminy) do Wydziału Geodezji
(Gospodarki Nieruchomościami), tam w referacie ewidencji gruntów powiesz
adres, ewentualnie pokażesz na mapie, o który teren chodzi. Na mapach
ewidencyjnych sprawdzą numer działki (lub działek) a następnie w rejestrach
ustalą numer księgi wieczystej. Czasami też posiadają wpisy dot. aktualnego
właściciela (chociaż z tym akurat różnie bywa).
Aha, to usługa jest odpłatna - nie pamiętam ile, chyba ok. 10zł za działkę,
ale nie dam sobie niczego obciąć:-).
Jeżeli w urzędzie nie ustalisz właściciela - to i tak będziesz miała numer
KW i z nim udasz się do sądu, do Wydziału Ksiąg Wieczystych - tam ustalisz
właściciela.
A czy można kupić - to już trzeba zapytać właśnie właściciela.
pozdrawiam niedzielnie:-)
Ewa



. Chodzi mi, gdzie moge uzyskac
| informacje na temat tego budynku - kto jest właścicielem i czy jest do
| kupienia?

Witaj, trzeba się udać do Urzędu Miasta (Gminy) do Wydziału Geodezji
(Gospodarki Nieruchomościami), tam w referacie ewidencji gruntów powiesz
adres, ewentualnie pokażesz na mapie, o który teren chodzi. Na mapach
ewidencyjnych sprawdzą numer działki (lub działek) a następnie w rejestrach
ustalą numer księgi wieczystej. Czasami też posiadają wpisy dot. aktualnego
właściciela (chociaż z tym akurat różnie bywa).
Aha, to usługa jest odpłatna - nie pamiętam ile, chyba ok. 10zł za działkę,
ale nie dam sobie niczego obciąć:-).
Jeżeli w urzędzie nie ustalisz właściciela - to i tak będziesz miała numer
KW i z nim udasz się do sądu, do Wydziału Ksiąg Wieczystych - tam ustalisz
właściciela.


Ustalisz tylko jego imie i nazwisko. A adres???

Pozdrowienia
Wiktor


Witam

W przypadku kupna działki (o wartości ok. 300 tyś zł) czy lepiej jest
wziąć
darowiznę w pieniążkach od rodziców czy lepiej żeby oni nabyli tą działkę
a
później mi ją darowali w formie darowizny? Jakie byłyby opłaty w obydwu
przypadkach?


Wyglada to mniej-wiecej tak:

Przypadek nr 1:

a. podatek od darowizny ( 19.708,69zl )
b. podatek od czynnosci cywilnoprawnych ( 6.000zl)
c. taksa notarialna ( 2806zl )
d. wypisy ( gdzies z 200zl )
e. wpis do ksiegi wieczystej ( 3320zl)

RAZEM  = 32.034,69zl

Przypadek nr 2:

1. rodzice:
a. podatek od czynnosci cywilonprawnych ( 6.000zl )
b. taksa notarialna ( 2.806zl )
c. wypisy (gdzies z 200zl )

2. Ty:
a. podatek od darownizny ( 19.708,69zl)
b. taksa notarialna ( 2.806zl )
c. wypisy ( gdzies z 200zl )
d. wpis do ksiegi wieczystej ( 3.320zl )

RAZEM  =  35.040,69zl


IMHO nie, gdyż dane gospodarcze są z założenia jawne.


Dane gospodarcze podlegaja tajemnicy handlowej.

Jawne sa rejestry publiczne. Co nie znaczy ze mozesz kserowac ksiegi
wieczyste i umieszczac na serwerze www.

To nie jest Ameryka, ze moge sie o kazdym dowiedziec ile zarabia, gdzie
mieszka, numer telefonu, ile ma dzieci, czy ma obciazona hipoteke,
gdzie chodza dzieci do szkoly, ile zarabia itd itd.
I poznac nazwiska wszystkich sasiadow mieszkajacych na tej samej ulicy,
gdzie mieszka  twoj znajomy.

Polska to nie Ameryka.
Nie są to z całą

pewnością dane osobowe.



| IMHO nie, gdyż dane gospodarcze są z założenia jawne.
Dane gospodarcze podlegaja tajemnicy handlowej.
Jawne sa rejestry publiczne. Co nie znaczy ze mozesz kserowac ksiegi
wieczyste i umieszczac na serwerze www.
To nie jest Ameryka, ze moge sie o kazdym dowiedziec ile zarabia, gdzie
mieszka, numer telefonu, ile ma dzieci, czy ma obciazona hipoteke,
gdzie chodza dzieci do szkoly, ile zarabia itd itd.
I poznac nazwiska wszystkich sasiadow mieszkajacych na tej samej ulicy,


A z jawnych rejestrow hipotecznych sie tych nazwisk i zadluzenia nie
dowiesz ?

J.


| Dziekuje wszystkim za te odpowiedzi i przepraszam ze robie to tak
pozno.
Troche wczesniej tez powinnam byla wyjsnic, ze chodzi i mieszkanie
hipoteczne, wykupione wczesniej z kwaterunku na wlasnosc. Ksiega wieczysta
byla chyba zakladana w momencie zakupu, bow rezltacie pamietam, ze zawsze
(nawet w spisie na klatce schodowej) istnieli rodzice razem. Niestety, ja
nie mialam pojecia, ze ja tez powinnam przepisac te mieszkanie na siebie i
brata. Dopiero wlasnie teraz obilo mi sie o uszy, ze powinno byc
przepisane.
Ale moze macie racje, ze przedstawiajac akt zgonu, wyrok sadu nie powinno
to
miec znaczenia. Ale co zrobic jak sie kupujacy uprze i bedzie chcial
zobaczyc taki wpypis ?? Ze jestesmy tylko oboje tam wpisani, ze nie ma
zadnych obciazen ????
W sumie dalej nie wiem, co mam zrobic ??? W dawnym Gmachu Hipoteki jest
Sad
Pracy. To gdzie jest hipoteka ? Czy to trzeba skladac przez sad rejonowy
prosbe o wpis ??


najpierw znalezc sad wieczystoksięgowy (w sądzie winna być tablica
informująca gdzie sie mieści) i wziąśc wypis z księgi wieczystej, trzeba
tylko znać jej numer, to powinno być a jakims akcie notarialnym Tam bodajże
w dziale II winni byc wpisani własciciele, i wszystkie obciążenia
nieruchomości (dział IV). Jeśli włascicielami byli spadkodawcy do sprzedaży
u notariusza potrezba będzie tylko tego wypisu z kw i postanowienia
spadkowego, ew. zaśwaidczenie co do braku zaległości podatkowych.



 A moze sie orientujesz czy mozna ustalic nr ksiegi wieczystej znajac adres
nieruchomosci ?


po samym adresie się nie dojdzie. Trzeba by iść do Wydziału Geodezji, podać
nr działki - jak podasz nr działki to w geodezji powiedzą Ci jaki jest nr
kw.. Inny sposób ( ale to już trzeba wziąć się na sposób) - idziesz do
sąsiada pytasz się jaki jest nr kw jego nieruchomości. Jeśli to jest działka
bezposrednio granicząca to będzie miała kw z nr o jeden wyżej lub niżej.

                 freni


----- Original Message -----

: Nie mają prawa ci odmówić . NIKOMU.

odmówić czego?
w sądzie księgi są oznaczone numerami, możesz je przeglądać pod warunkiem,
że znasz numer.
jeśli nie znasz to chyba nie myślisz, że sąd będzie przeglądał kilka tysięcy
(przynajmniej) ksiąg, żeby Ci powiedzieć która Cię interesuje :)

poza tym możesz (pytający znaczy się) udać się do wydziału geodezji i
kartografii UM (tak się to chyba nazywa) i poprosić o podanie numeru księgi
wieczystej.
W tym urzędzie można zidentyfikowac nieruchomość po adresie.



Potrzebuję wyciąg z księgi wieczystej.
Czy w wydziałach wieczystoksięgowych są gotowe wnioski?
Jaka jest opłata?
Mam tylko adres lokalu, który chcę sprawdzić. Czy to wystarczy do uzyskania
wyciągu?



dostaniesz tylko wówczas gdy udowodnisz swój interes prawny.. Kw możesz
przejrzeć na miejscu w obecności pracownika sądu. Nr kw musisz znać.
        freni


Witam,
W 1994 roku odziedziczyłem spadek, działke rolną i dom. Odprowadziłem podatek
spadkowy.
W tym roku zamierzam sprzedać działke lecz nie dokonałem wpisu do księgi
wieczystej.
Czy będzie to przeszkodą w sprzedaży działki, jak to będzie wyglądało w
praktyce?
Czy będe musiał zapłacić podatek dochodowy.

(...)Ostatnia nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.
U. z 2006 r. nr 217, poz. 1588) całkowicie zmieniła zasady opodatkowania
sprzedaży nieruchomości, również tych otrzymanych w darowiźnie lub spadku albo
w inny nieodpłatny sposób. Do tej pory otrzymanie nieruchomości w taki sposób
powodowało, że przychód ze sprzedaży był zwolniony z podatku dochodowego. Od 1
stycznia 2007 r. ustawa o PIT przewiduje, że przy odpłatnym zbyciu
nieruchomości nabytej w drodze spadku lub darowizny trzeba zapłacić 19-proc.
podatek od dochodu. Od dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty.
Jednak jako koszt można uwzględnić jedynie ewentualne udokumentowane nakłady
poczynione w trakcie posiadania nieruchomości i kwotę zapłaconego podatku od
spadków i darowizn.(...)

Słyszałem również o tym, że nie muszę płacić podatku jeśli nabyłem prawo do
nieruchomości ponad 5 lat...

I gdzie jest prawda :)

Proszę o odpowiedzi, to dla mnie bardzo ważne.

Pozdrawiam...
O.



Przymierzam sie do kupna mieszkania z rynku wtornego i mam pytanie:
jak i gdzie sprawdzic czy z mieszkankiem wszysko ok?
Czy nie ma jakis innych wspolwlascicieli dlugow zaciagnietych na nie
kredytow itp.?


W ksiedze wieczystej. Numer powinienes dostac od wlasciciela albo od
posrednika.


czy ktoś z grupowiczów odwiedzał może ostatnio sąd, wydział ksiąg
wieczystych dla mokotowa? ( al. Solidarności 58)


byłem 3 tygodnie temu

Czy nadal są kolejki (ja korzystałem 3 lata temu).  Czy ktoś wie w jakich
godzinach udać się tam najlepiej w celu złożenia wniosku o odpis z KW?
A może wiecie, czy gdzieś w sieci jest gotowy wniosek do wypełnienia?


byłem w poniedziałek ok. 10:00 to nie było dużo ludzi... 6 osób
czekało na księgi papierowe...

wszystkie komputery były zajęte... i 1 osoba czekała aż któryś
komp sie zwolni

Wniosek jest prosty jak drut, wpisujesz tylko nr księgi i swoje imie i
nazwisko i chyba pesel

nie wiem ile teraz kosztuje wypis, bo ja tylko ogladałem księgi
wieczyste w kompie.


Dzięki, choć wydaje mi sięże ta przerwa jest tam nieco dłuższa (co najmniej
godzina)
Nie orientujesz sioe może czy do uzyskania wypisu z KW potrzeba jakichś
specjalnych papierów/podań, czy wystarczy po prostu przyjśc i powiedzieć
czego potrzeba?


jesli potrzebujesz dokladnych, godzin, plus nr pokoju do ktorego masz sie
zglosic, to najlepiej zadzwon do sadu:
http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34863,107835.html

Przede wszystkim, czy Twoje mieszkanie ma juz zalozona ksiege? Jesli tak, to
musisz przyniesc papier zapewne z banku (jesli wziales kredyt pod hipoteke),
plus podanie (na podaniu musi byc nr ksiegi wieczystej) z prosba o wpis.
Czeka sie kilka miesiecy. Jesli ksiegi jescze nie masz, to sprawa jest
powazniejsza, bo trzeba zgromadzic kupe papierzysk.

Konefka


A ja mam coś takiego:

Działka nad jeziorem Patulskim na sprzedaż

Krzeszna - widok na jeziora Patulskie i Ostrzyckie, dogodny dojazd
samochodem, z Gdyni 55 km, do Kościerzyny 20 km ( dojazd z trasy Gdynia -
Kościerzyna, zjazd na Ostrzyce), do stacji kolejowej Krzeszna ok. 1 km
(jeden przystanek za Wieżycą)
- powierzchnia całkowita: 6.100 m2 (0,61 ha)
- numer działki 40/5, RIVb-5200m2, B/R IVb-900m2, nr Księgi Wieczystej
27991-Kartuzy
- ogrodzona w całości (plus brama wjazdowa), linia energetyczna - 380V  w
rogu działki - możliwość podłączenia zasilania na działkę, rurociąg wodny
przy ogrodzeniu na zewnątrz działki - możliwość podłączenia
- na 900 m2 możliwa zabudowa
- 5.200 m2 część ogrodniczo-rekreacyjna
- odległość do jeziora Patulskiego - 300 m
- odległość do jeziora Ostrzyckiego - 400 m (wypożyczalnia sprzętu
pływającego)
- w pobliżu działki duży kompleks leśny (grzyby, dzika zwierzyna)
- działka graniczy z gospodarstwem (całoroczny nadzór)
- teren nasłoneczniony (południowa strona)
- możliwość wędkowania i uprawiania sportów wodnych
- w pobliżu szczyt Wieżyca 329 m n.p.m.(najwyższy na Pomorzu), punkt
widokowy-wieża 35 m wysokości, widok na Kaszuby i jeziora Raduńskie
- w zimie czynne wyciągi narciarskie 1,5 km od działki
- szkółka jeździecka 2 km od działki

informacje dodatkowe:
Barbara, Leonard Stępińscy (właściciele działki)
- tel. 058-620 15 56
- tel. kom 0604 279 928
lub
Magdalena, Jacek Malinowscy
- tel. 058-624 74 99
- tel. kom. 0601 221 634


[.......]

Przyjmuja interesantow od 8.30 do 14.00. Propopnuje uzbroic sie w
cierpliwosc i miec dobry humor. Ja tam zalatwiam ujawnienie w ksiedze
wieczystej i z tego co sie nasluchalam stojac w dlugasnej kolejce to na
99%
nie zalatwisz tego za pierwszym podejsciem (mi sie nie udalo). Totalna
dezinformacja. Na poczatek radze przydusic pania w informacji (parter
pok. nr 12), niech ci udzieli wyczerpujacych wskazowek co masz zlozyc,
w jakiej formie itd. bo nastoisz sie w kolejce do wlasciwego pokoju
(bodajrze 219), a i tak mozesz nic nie zalatwic. Nie licz na pomoc i dobry
humor urzedniczek przyjmujacych wnioski. Podobno takiegoz nie miewaja:)


a mi się udało prawie bez problemów w ciągu jednego dnia
co prawda biegałem 3 razy do xera na dół, bo miałem niepoprawnie wnioski
wypełnione, ale później pani przyjęła mnie i to nawet po oficjalnych
godzinach otwarcia i nie było prolemów

byłem tam raz ale wydaje mi się, że najkorzystniej iść ok godziny 14
a najpierw w xero na parterze pobierz wnioski i wypełnij (najlepiej tylko te
rubryki które wiesz jak)
weź też kilka czystych formularzy na zapas
no i nie wpisuj uczestnika procesu zakładania lub ujawnienia w księdze -
pewnie i tak wpiszesz niepoprawnie :) a lepiej spytać pani i wpisać
poprawnie na jej biurku

pozdrawiam
Piotr


1. pl.Kromera - wydzial geodezji - podadza Ci ksiege wieczysta


    Chyba podadzą numer KW (za opłatą)?

2. Wydz. ksiag wieczystych (chyba na Komandorskiej) - podaja wlasciciela


    A raczej dadzą KW o podanym numerze do wglądu?



1. Co to jest Rep?


    Paragraf 67 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18
marca 1992r w sprawie wyk. przepisów ustawy o Kw i hipotece ( Dz. U. z
1992r nr 29 poz. 128 ) wyjaśnia dokładnie ową materię,a węzłowato:
 - jest to zbroszurowany rejestr założonych ksiąg wieczystych i
wniosków o założenie takowych i tenże magiczny Rep to jest numer
porządkowy z tegoż rejestru zwanego "Repetytorium".
Stas.


USTAWA
z dnia 23 kwietnia 1964 r.
Kodeks cywilny.
(Dz. U. Nr 16 z dnia 18 maja 1964 r. poz. 93)

Art. 46. § 1. Nieruchomościami są części powierzchni ziemskiej stanowiące
odrębny przedmiot własności (grunty), jak również budynki trwale z gruntem
związane lub części takich budynków, jeżeli na mocy przepisów szczególnych
stanowią odrębny od gruntu przedmiot własności.

§ 2. Prowadzenie ksiąg wieczystych regulują odrębne przepisy.

Art. 461. Nieruchomościami rolnymi (gruntami rolnymi) są nieruchomości, które
są lub mogą być wykorzystywane do prowadzenia działalności wytwórczej w
rolnictwie w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej, nie wyłączając
produkcji ogrodniczej, sadowniczej i rybnej.

USTAWA
z dnia 6 lipca 1982 r.
o księgach wieczystych i hipotece.

Art. 1. 1. 1) Księgi wieczyste prowadzi się w celu ustalenia stanu prawnego
nieruchomości.

Art. 21. Właściciel kilku nieruchomości stanowiących całość gospodarczą lub
graniczących z sobą może żądać połączenia ich w księdze wieczystej w jedną
nieruchomość.

Art. 24. 13) 1. Dla każdej nieruchomości prowadzi się odrębną księgę
wieczystą, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Dotyczy to także
nieruchomości lokalowych oraz nieruchomości, w których nieruchomości lokalowe
zostały wyodrębnione.


Zarządca narzucony przez dewelopera (klauzula w umowie wstępnej, że przez
rok
zarząd sprawuje osoba wyznaczona przez niego) uważa, że mogę głosować na
Zebraniach Wspólnoty dopiero wtedy gdy będę miał wpis do hipoteki (czyli
po co
najmniej roku). Wersja ta jest bardzo niekorzystna ponieważ w ciągu
pierwszego
roku praktycznie wszystkie Uchwały Wspólnoty będzie podejmował
jednoosobowo
deweloper.


Poczytajmy przepis...
Stosownie do art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własnosci
lokali (t. jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903) umowa o ustanowieniu
odrebnej wlasnosci lokalu powinna byc dokonana w formie aktu notarialnego;
do powstania tej wlasnosci niezbedny jest wpis do ksiegi wieczystej. Z
powyzszego unormowania wynika zatem, iz odrebna wlasnosc lokalu powstaje z
chwila wpisu do ksiegi wieczystej - tzw. wpis konstytutywny (nie zas z
chwila zlozenia wniosku o wpis), wlascicielem lokalu stajesz sie zatem
dopiero z chwila dokonania tego wpisu. Poniewaz przepisy ustawy o wlasnosci
lokali dotyczace podejmowania uchwal dotycza wlasnie wlascicieli lokali, a
przymiot ten otrzymuje sie dopiero z chwila wpisu, niestety deweloper ma w

jest inna...

Pozdrawiam nie tylko klientow Kredyt Banku :-)
Grzegorz


Witam

Mam problem. Chce zawrzec umowe przedstepna (zwiazane jest to z uzyskaniem
kredytu hipotecznego) na zakup mieszkania i garazu. Dostalem formularz
takiej umowy z banku, tam jest takie sformulowanie "przedmiotem umowy jest
nieruchomosc - mieszkanie polozone w ........... przy ulicy .......... -
dla ktorej jest prowadzona ksiega wieczysta KW Nr ........ przez Sąd
Rejonowy w ......... Wydzial Ksiag Wieczystych.

W zwiazku z tym mam pytanie. Czy moge dodac do tego drugi podpunkt ze

"nieruchomosc - garaz" zamiast "nieruchomosc - mieszkanie", a ciag dalszy
bedzie dobry - tzn. "(...) prowadzona jest ksiega wieczysta(...)" ???
Glownie chodzi mi o to, czy mieszkanie i garaz sa tak samo
"ewidencjonowane" - maja oddzielne akty notarialne itd., czy moze jest to w
jesnym akcie, wraz z mieszkaniem ?

Uprzejmie prosze o szybka odpowiedz, mam czas tylko do jutra na podpisanie
takij umowy :/

P.S. Moze ktos sie orientuje, ile notariusz zedrze ze mnie za taka umowe ?
:/ Wartosc mieszkania 70 tys., garazu 10 tys. zl.
P.S. 2. Jezeli kupie mieszkanie sam, a potem zamelduje jedna osobe, to czy
moge tak zrobic ? Czy musze od razu przy wzieciu kredytu to zrobic bo potem
np. bank nie wyrazi zgody, bo jest wspolwlascicielem na hipotece do momentu
calkowitej splaty ?? Podkreslam, ze ta osoba nie bedzie wlascicielem, tylko
bedzie zameldowana.
P.S. 3. Czy moge wziac kredyt sam, a dopisac osobe jako wspolwlasciciela
mieszkania (osoba nie bedzie splacac kredytu) i potem wziac kredyt na
hipoteke, ale tej osoby nie meldowac w mieszkaniu ?

Dziekuje z gory i zycze milego wieczoru.


Wlasnie podobne informacje uzyskalem w expanderze.
a wiesz moze czy bank moze zalozyc hipoteke na stan surowy?
ewentualnie w jakim stanie musi byc dom, by bank zalozyl hipoteke?
calosc jest warta 220tys zl a sama dzialka ok 50tys zl. Czy zakladajac
hiopteke na dzialke nie oznacza to, ze jest jednoczesnie hipoteka na tym
domku. Czy ten stan surowy nie moze byc zabezpieczeniem? Przeciez ma on
juz nadany numer, a ja go nie rozbiore.


jesli jest juz ksiega wieczysta to wystarczy wniosek o ujawnienie domu w KW,
niestety do tego bedzie potrzebny odbiór techniczny, a to nadzor budowalny
zrobi jak dom bedzie przynajmniej w czesci wykonczony. Czyli mozesz
zaciagnac kredyt na zakup i dokonczenie budowy (polaczyc cele kredytowania)
ale pewnie w ciagu dwoch lat bedziesz musial dokonczyc budowe



własnie otrzymałem radosną wiadomość, że bank przyznał mi kredyt

hipoteczny, ale oczywicie nie wszystko jest do końca takie piękne.
Bank zażyczył sobie dodatkowego zaświadczenia ze spółdzielni


Dziwne ze nie zazyczyl sobie tego wczesniej - jak skladales reszte papierkow

Zaczyna mi się robić ciepło bo podpisanie kredytu mam na przyszły
czwartek, a znając tempo wystawiania zaświadczeń w spółdzielniach mogą
nie zdążyć.


IMHO jesli to ma byc zaswiadczenie o wypisie z KW, to spoldzielnia
spusci Cie na drzewo - idz sobie do sadu ksiag wieczystych i popros o
wypis (w spoldzielni zapytaj sie tylko o nr ksiegi). Jesli bedziesz mial
szczescie i ksiega jest w komputerze, to powinienes dostac odpis od
reku. Jesli ksiega jest tylko w wersji papierowej - to lipa, w lodzi rok
temu na taki odpis czekalo sie ponoc ok 1-2tyg

Jest jeszcze jedna sprawa, ponieważ umowę przedwstępną mam podpisaną
do 16 lipca, a sprzedający już mi jęczy, że potrzebuje kasy ( stawia
sobie domek ), czy wskazane jest abym przelał mu np. w czwartek swój
wkład własny ( pozostałość będzie przelana z kredytu ) czy raczej
poczekać z tym do podpisania Aktu Notarialnego ( boję się, że jak
podpisanie AN przesunie się po 16 lipca sprzedający może się
wycofać ).


Aneks do umowy przedwstepnej, w ktorej:
a) znajdzie sie wzmianka o przekazaniu gotowki
b) zostanie zmieniona data do kiedy umowa jest wazna.


| Pisz "dawne tarnowskie" to się odczepią.

| Pisz "województwo, powiat" to w ogóle nie będą się czepiać (a przy okazji
| wszystko będzie OK).

A najlepiej to "województwo, powiat, gmina".


Ja proponuje jeszcze dopisywac wlasciciela dzialki, i numer wyciagu
z ksiegi wieczystej.

CZY NA PRAWDE PRZESZKADZAJA WAM TAK BARDZO TO STARE
WOJEWODZTWA???
JMK pisz starymi wojewodztwami bo Pawel i majac 49 wojewodztw
ma czasem problemy ze znalezieniem miejscowosci.

pozdrawiam
Pawel Lesniak
Woj. dawne stoleczne warszawskie, obecne Mazowieckie, powiat ???
gmina Wilanow.



UK to jest UK a PRL - PRL. Dopoki nie zobacze na wlasne oczy jak
dziala
prawo wlasnosci przez co najmniej 10 lat - nie uwierze.
Dopoki nie zobacze ze wyeksmitowano panienke w ciazy albo z dzieckiem
przy
piersi z czyjegos wlasnosciowego mieszkania w ktorym zamieszkala na
pare
miesieczy meldujac sie okresowo jako osoba samotna (Konstytucja nowa
gwarantuje ochrone
macierzynstwa rownie jak ochrone wlasnosci)
 - to w zadna wlasnosc nie uwierze.


Przyznam sie szczerze, ze ja rowniez nie dokonca wierze we wlasnosc w
tym kraju [taki dowod jednak nie jest mi potrzebny :)]

| Coz jednak, gdy slyszalem, ze w
| Warszawie ksiegi nie istnieja.

A to paradne, bo widzialam sama numer aktu wlasnosci z podaniem numeru

ksiegi wieczystej.


Bylo to pare lat temu, ktorys z oficieli warszawskich, w Krakowie na
jakiejs z konferencji "plakal", ze u nich nie ma ksiag i ze nie moga ich
odtworzyc. Moze juz odtworzyli? Prawda jest rowniez to, ze mnostwo
dokumnetow miejskich w W-wie splonelo w czasie II WS.

| Wlasnie o to chodzi i tak powinna byc prowadzona polityka, aby
| "opiekuncza" rola panstwa przestala istniec lub tez zostala
ograniczona
| do minimum.

Obawiam sie ze nie porzuci (tradycja, nawyki spoleczenstwa) w mysl
tzw.
sprawiedliwosci spolecznej :)


Wlasnie dopoki sie to nie zmieni to nikt nie bedzie w stanie uwierzyc we
wlasnosc prywatna :(

Zbigniew Sulima


Witam,

jak cos pomyle to prosze mnie poprawiac.. :)

jest taka sprawa: ktoś mieszka sobie na działce i nie ma prawa
własności, bo o to nie dba. czy coś mu prawnie przysługuje jeśli
mieszkał tam od 40 lat?


W takiej sytuacji moze wnosic o zasiedzenie w zlej wierze. Trzeba udowodnic
ze sie zajmowalo taka dzialka przez iles tam lat (np. miec oplacone
rachunki, podatek, itp.) - tu raczej spelnione, jednoczesnie powinien byc
spelniony warunek ze prawowici wlasciele nie upominali sie w tym czasie o
swoja wlasnosc.

a co się dzieje jeśli nie uregulował tych spraw i sobie po prostu umarł?
czy spadkobiercy mogą rościć jakieś prawa do tej nieruchomości?


IMHO nie maja zadnych praw. moga rozpoczac proces "zasiedzenia" od nowa.
czyli uzytkowac nieruchomosc (nie wazne w zlej czy dobrej wierze - w zlej
trzeba dluzej) przez iles tam lat i liczyc ze wlasciciele sie nie odezwa.

od czego powinno się zacząć jeśli nic nie wiem o danej działce/domu?
rozumiem że pewnie od obejrzenia księgi wieczystej w sądzie.
czy musze znać numer tej księgi czy wystarczy znajomość adresu?


jak masz adres to w geodezji poznasz numer dzialki. a jak znasz numer
dzialki to juz chyba powinni dojsc do numeru KW.

pzdr
aska


| jest taka sprawa: ktoś mieszka sobie na działce i nie ma prawa
| własności, bo o to nie dba. czy coś mu prawnie przysługuje jeśli
| mieszkał tam od 40 lat?

Zobacz art. 172 kc. Generalnie po 30 latach przysługuje mu prawo własności
przez zasiedzenie.
|
| a co się dzieje jeśli nie uregulował tych spraw i sobie po prostu
| umarł? czy spadkobiercy mogą rościć jakieś prawa do tej nieruchomości?
|
Tak, mają prawo własności przez zasiedzenie. Stosuje się art. 176 kc.
Generalnie po 30 latach, to nie jest ważne, w jaki sposób spadkodawca wszedł
posiadanie tej nieruchomości.

| od czego powinno się zacząć jeśli nic nie wiem o danej działce/domu?
| rozumiem że pewnie od obejrzenia księgi wieczystej w sądzie.
| czy musze znać numer tej księgi czy wystarczy znajomość adresu?

A tu już niewiele poradzę, bo ja korzystam z dość pokrętnego i pewnie nie
każdemu dostępnego sposobu. W sądzie musisz mieć numer księgi wieczystej.
Numery ksiąg wieczystych - o ile się nie mylę - dla poszczególnych działek
mają w gminie. Ale nie wiem, czy podadzą. Mają to w związku z podatkiem i
chyba w geodezji.

Jeśli nikt inny nie poda Ci lepszej recepty, to najpierw jako spadkobiercy
wystąpcie do sądu o stwierdzenie nabycia spadku. Tam się nie podaje co w
jego skład wchodzi. Mając takie stwierdzenie, możesz już przed każdym
urzędem występować jako właściciel (no choćby w części ułamkowej). To
powinno bardzo ułatwić zadanie. Bez stwierdzenia, to będą Ci wszyscy rzucać
kłody pod nogi. Tajemnica, ochrona danych osobowych itd.


| Moze i mozna dojsc w ten sposob do numeru ksiegi wieczystej, ale nalezy
to co w takim wypadku nalezy zrobic? zalozyc ja? ;)


zakladac to ja bedzie nowy wlasciciel... na razie musicie dojsc do tego
czyje to jest. najprosciej jest zaczac od geodezji i numeru dzialki (od
czegos trzeba zaczac). potem udac sie do sadu (wydzial ksiag wieczystych).
jak to nic nie da to mozna myslec dalej.

ja chce "po ludzku". czyli nawet jesli za jego zycia sprawa wlasnosci
nie byla uporzadkowana to spadkobiercy nie traca tej nieruchomosci?


jak widac powstala rozbieznosc w sposobie rozumienia Twojego zapytania :).

Jesli zmarla osoba ktora miala prawo do zasiedzenia to jej spadkobiercy nie
nabywaja tego prawa w spadku. Musza zasiedziec od nowa.

Jesli zmarl wlasciciel nieruchomosci to z tego co _mi_sie_wydaje_ okres
ewentualnego zasiedzenia zaczyna sie liczyc dopiero od dnia jego smierci.
Czyli zasiedzenie teraz sie nie uda.

ps. zgodnie z polska tradycja czesc spadkobiercow (jest ich w sumie
    pieciu) ma wszystko w glebokiej d* i liczy na frajera ktory


Jesli zmarl spadkobierca ostatniego wlasciciela (ktory mial w d...
pzreprowadzenie spadku) to nie ma to wplywu na zasiedzenie - to liczy sie od
smierci ostatniego wlasciciela i jesli zyje osoba ktora sobie "zasiedziala"
to powinna pojsc do sadu zeby sprawe zalatwic ostatecznie.

pzdr
aska



Dotyczy wypowiedzi: Jarek
Z dnia:             Śr, 31 paź 2001 at 15:17 GMT

| [1] Tak naprawdę to to rozumowanie jest raczej OKDR. IP wskazuje
| bowiem komputer a nie osobę. Z drugiej strony adres wskazuje również
| mieszkanie, a nie osobę, a daną osobową niewątpliwie jest.
| Eee, chyba nie, przynajmniej nie sam adres. Dopiero w połączeniu z
| nazwiskiem.

A bo cała ochrona danych osobowych nie grzeszy precyzją. A mnie się
nie chce wertować sprawozdań GIODO i szpargałów produkowanych przez
różne komisje UE. Jakoś nie zdiłałem tego polubić.


Ano nie grzeszy. Mi się też nie chce i nie mam potrzeby, zajrzałem
jedynie coby się mniej więcej orientować, gdzie mogę pod to podpaść.
Pamiętam z wyjaśnień na stronie GIODO, że np. sam numer księgi
wieczystej daną osobową (ale to paskudnie brzmi;)) nie jest. Stąd
wniosek co do adresu.


Dyrektywy 94/47/EWG
Dz. U. Nr 74 z dnia 8 września 2000
Ustawie o Księgach Wieczystych i Hipotece

Podpowiedzcie, prosze, bo nie mam zrodel pod reka, a zegar tyka.
Agnieszka



jest nastepujący: akty notarialne również wędrują do starowsta i tam są
wpisywane do ewidencji gruntów. Tam też są najbardziej aktualne dane
odnośnie nr, obrebu i powierzchni działki. Podobnie jest z włascicielem, bo
w KW bardzo często nie są nanoszone zmiany typu zmiana nazwiska kobiety po
wyjściu za mąż.
Tak więc jeśli chodzi o wszelkie dane działki to rejestr gruntów, właściciel
to KW, ale w porównaniu do rejestru.


Nie masz racji, jeśli chodzi o wiarygodność jednego i drugiego
rejestru. W Rejestrze mogą być wpisane bzdury. Procedura wpipsywania
danych do Ksiegi Wieczystej jest dłuższa, ale znacznie bardziej
rygorystyczna. Istanieje rękojmia wiarygodności KW, ale nie
słyszałem o takowej wobec rejestru. Sam, osobiście byłem
świadkiem dwóch z premedytacją dokonanych oszustw w
rejestrach właśnie:
- bandyta i złodziej administrujący kamienicą wpisał się do
  Rejestru, jako współwłąściciel. Jak tego dokonał - nie mam
  pojęcia: łapówką, groźbą czy urokiem osobistym. Wpis taki
  mógł zablokować sprzedaż tej nieruchomości. Poszedłem więc
  do tej pani (może nawet tej samej) w Rejestrze, z aktualnym
  odpisem z Księgi Wieczystej i zapytałem się delikatnie, na
  jakiej podstawie ten pan jest tutaj wpisany, jako współwłąściciel.
  Pani zbladła i po minucie nie było po "współwłaścicielu" śladu
  w rejestrze. Tak to właśnie działa.
- dzięki umiejętnej zmianie imion rodziców i daty urodzenia
  próbowano sprzedać iną kamienicę w Krakowie. Dopiero
  zwrócenie uwagi na KW zapobiegło transakcji.

PS. Kilka miesiecy później w wybuchła afera z wręczaniem
 łapówek urzędnikom w Krakowskim magistracie. Wtedy
zrozumiałem, że te "pomyłki" to nie był przypadek.

pozdrawiem serdecznie
Andrzej Garapich


[...] Nie chodzi o prowizję dla pośrednika.[...]


Mnie tam osobiście chodziło, wtedy to było tak z pół mojej wypłaty ;-/ Ale
to, o czym piszesz, to swoją drogą. Choć ja się zetknęłam też z sytuacją
odwrotną - chłop zagajony o kawałek pola zwęszył niespodziewany interes i
zaczął windować cenę do kompletnie absurdalnej kwoty ("no to co, piszemy?" -
"eee, bo za tyle to mi się nie opłaca, dołóż pan dwa tysiące" i tak siedem
razy). Nic go nie cisnęło, sprzedawać nie musiał, nic nie tracił. Gdyby
wcześniej miał zamiar sprzedać, to miałby jakieś wyobrażenie na temat ceny,
byc może przesadzone, ale jednak, najwyżej podbiłby jeszcze o połowę dla
honoru i na tym by stanęło. A przede wszystkim zależałoby mu na dogadaniu
się i nie wzruszałby ramionami "nie chcesz pan, to nie kupuj".

[...]Czasami sam pośrednik wywinduje cenę
(bo jak super okazja, to sam kupi).


A poza tym tę prowizję ma od kwoty transakcji.

[...] Eeee tam... ma się pewność, że pokazał najbrzydsze
działki. Jeśli się nie spodobają - wtedy ewentualnie
znajduje lepsze. Kiedy się dalej nie podobają - pokazuje
te, tóre mają szansę pójść w najbliższym czasie. I tak
dalej...[...]


No i dlatego się go ciśnie, aż się coś spodoba. Kryterium szóste :)

[...]
mi się zdarzyło, że pośrednik przyjeżdżał BEZ wypisu
z Księgi Wieczystej, i podawał tylko numer, żebym sobie
sprawdził :-)


Mnie się nie, ale jako dyplomowana paranoiczka i tak sprawdzałam :)

[...]w Polsce pojęcie "działka uzbrojona"
oznacza: "media są w zasięgu wzroku".[...]


Dowcip w tym, że nie było ani w zasięgu wzroku, ani w planach na jakiś
sensowny termin (czasoprzestrzeń ;). Była otwarta z obu stron rura przez
całą wieś, bez stacji r-p i w ogóle bez niczego, do której nikt się nie
chciał przyznać i mieliśmy przez nią kupę dodatkowej papierkologii i wojen
urzędowych :) W końcu w gminie nam powiedzieli, że wobec istniejącego stanu
formalnego właściwie możemy sobie ją wykopać i położyć obok (byle nie na
drogę) i nikt nam nic nie będzie mógł zrobić, na szczęście się obeszło bez
tego (panie Sz., serdecznie dzięki i najlepsze życzenia :).

Pozdrawiam


[...] obawiam się, że jak wybuduję, to mi jaja urosną)...


Dzień dobry :)

[...] Wiem, że pytam tak trochę nie na miejscu,


A nie, czemu, to chyba jedno z lepszych miejsc na takie pytania.

ale może jakiś link do złych wspomnień uratuje moją du...szę.[...]


Z oczywistości: sprawdzić księgę wieczystą i doprowadzić do wyczyszczenia
ewentualnych zaszłości (ludzie nie aktualizują, zostają wpisy typu "aaa, to
tam, pani, stare i nieprawda, tyko jakoś się nie złożyło", a potem się
okazuje, że kupiłaś ziemię z czyjąś teściową). Sprawdzić plan
zagospodarowania, jak jest, przejść się po urzędach i oblukać, czy gdzieś w
okolicy nie rośnie oczyszczalnia ścieków, autostrada czy inna chlewnia na
tysiąc słon^Wświń. Pojeździć po okolicy w porach różnych, w tym dziwnych, i
zobaczyć, jak wygląda życie dookoła; po wstępnym badaniu pogadać z
sąsiadami. Obejrzeć mapy i wyjaśnić wszelkie podejrzane obrazki[1].
Sprawdzić, jak w rzeczywistości wygląda kwestia mediów, w tym kanalizacji.
Popytać ludzi o przerwy w dostawie prądu :D[2]. Wziąć poprawkę na to, że
autochtoni zupełnie bezinteresownie robią reklamę i przedstawiają ziemię w
lepszym świetle, niż by to wynikało z uwarunkowań geopolitycznych. Obejrzeć
działkę wczesną wiosną :)

[1] Złe wspomnienie nr 1: pół roku szarpaliśmy się z usunięciem z mapy
kreski odpowiadającej zakopanej w ziemi Żółtej Rurce. Rurka miała być kiedyś
gazociągiem, ale zmieniły się przepisy, w efekcie czego a) nie ma gazu, co
było jednym z argumentów przemawiających akurat za tą działką, ale b) nikt
nie był w stanie dać nam tego na piśmie, co było o tyle istotne, że wokół
gazociągu obowiązuje strefa ochronna. Przez moment było śmiesznie.

[2] Złe wspomnienie nr 2: u nas co chwilę. Nie jest to jakoś przeraźliwie
uciążliwe, raczej irytujące, ale gdybyśmy wiedzieli wcześniej, to byśmy się
jakoś zabezpieczyli. W tej chwili jak rolnik trzy wsie dalej włączy jakąś
młockarnię czy inny prądożerny potwór, w kwestii światła, ciepła i
zaopatrzenia w wodę jesteśmy skazani na rozwiązania z epoki króla Ćwieczka.

Pozdrawiam


Chcę kupić działkę budowlaną. Oferent podał mi numer KW. W sądzie okazało się,
że w KW nie ma wpisu o typie działki. Gdzie zatem, znajdować się mogą
informacje o typie albo przeznaczeniu gruntu, który chcę kupić?

Pozdrawiam,
Wojtek


Podejdź do wydziału Ksiąg Wieczystych i poproś o wgląd do księgi dla działki
... (otymalnie by było wiedzieć jaki numer KW na dana działka, jeżeli nie
znasz, to ewentualnie może się uda poszukać po nazwisku, albo odszukaj
notariusza który sporządzał akt)
Jak w KW jest wpis o służebności (a powinien być jak jest w akcie
notarialnym) to spotkaj się z gościem i powiedz jak się sprawa ma - np. za
dwa tygodnie zaczynasz ryć dziurę na jego ziemi pod wodę/gaz i prosisz o
zgodę na wejście w tym terminie. Jak facet będzie się stawiać to postrasz KW
i wpisem, że oddasz sprawę do sądu o nakaz wejścia - sprawę masz wygraną z
miejsza, a dla sąsiada to koszty sądowe, itp.
Albo spróbuj się z gościm dogadać polubownie (przecież będziecie sąsiadami).

Arek

news:

| Mam działkę, do której media mają iść przez działkę sąsiada. On ma to

gruntu
| wobec mnie - w celu podciągnięcia przyłączy.
| Dzwonię dzisiaj do człowieka - że potrzebuję jego akt do pokazania w
| strasznie ważnych urzędach - a on coś kręcić zaczyna - że przez jego
ziemię?
| gaz? i inne? a dlaczego? przecież jakby co to jego działkę potem będą
ryć -
| gdyby była jakaś awaria... - ogólnie mało przystępnie i sympatycznie.
| Moje pytanie brzmi - czy jak ma to w akcie notarialnym to jeszcze
potrzebuję
| jakąś zgodę od niego czy nie?

Jak ma w akcie, to powinien mieć i w księdze wieczystej.
I raczej dopiero to jest podstawą.
Ale jak ludzi na działkę nie wpuści to raczej bez nakazu sądu sie nie
obędzie.....

| i jak to załatwić - bo węsze schody?

I pewnie masz rację.



Maniekm pytał, a Andrzej Lawa odpowiedział:

| Posiadam prawo do spóldzielczego własnościowego lokalu - a raczej będe
| je posiadał po zapłaceniu spółdzielni.
| Chcę nastepnie sprzedać to mieszkanie. Czy przed  sprzedażą musze założyć

Pamiętaj o 10% podatku dochodowego - jeśli sprzedasz przed upływem 5 lat.

| księge wieczystą dla lokalu czy można to pominąć przedstawiając
| stosowne zaświadczenia ze spółdzielni o prawie do lokalu, niezaleganiu
| z opłatami itp.


Nie musisz.
Jeżeli kupujący weźmie kredyt pod tego zastaw mieszkania, to on ją
założy i od razu zawnioskuje o wpis hipoteki.

Nie musisz mieć KW. W pewnym sensie to nawet lepiej, bo kupujący nie ma
"stracha", że jakiś kredyt może na tym wisieć. Z drugiej strony -
gorzej, bo jak kupuje na kredyt, to do założenia KW płaci nieco wyższe
raty.


Ale przecież i zbywca może zawnioskować równocześnie o założenie
KW i wpis hipoteki do niej !
Kupujący ma wtedy utrudnione zadanie, jeśliby chciał sprawdzić w sądzie,
czy mieszkanie nie jest obciążone, bo nie zna numeru KW.
A jak jest KW, to w spółdzielni znają jej numer i na tej podstawie można
sprawdzić. Nawet jak nie ma jeszcze prawomocnego wpisu hipoteki, to w
odpisie KW jest adnotacja o złożeniu wniosku.
Dlatego trochę bezpieczniej jest kupować mieszkanie z KW.

Chociaż i w takim wypadku sprzedający mógłby w ostatniej chwili przed
podpisaniem aktu notarialnego zawnioskować o wpis hipoteki.
Oczywiście w akcie zapisuje są oświadczenia, że nic takiego nie ma
miejsca, ale oszukany musiałby dochodzić swoich praw w sądzie, a nie
odzyskuje kasy "z automatu", więc nigdy nic do końca nie jest pewne :-(

| Czy nabywac takiego mieszkania musi zostać członkiem spółdzielni ?

Oczywiście, ale to już nie Twoje zmartwienie.


Musi. Przy spółdzielczym własnościowym niezależnie od tego, czy jest KW,
czy nie. Sp-nia robi to bez problemu, ale z pewnym poślizgiem (musi się
zebrać zarząd, a ma taki zwyczaj np. raz w miesiącu).
Jeśli uruchomienie jego kredytu jest od tego uzależnione,
to w pewnym stopniu jest to Twoje zmartwienie.
Bo możesz dostać pieniążki na konto np. miesiąc po akcie notarialnym.
Znowu cienka kwestia ograniczonego zaufania - tym razem zbywcy do
nabywcy :-(
Jeśli tak jest w Twoim przypadku, to albo przyjmiesz te warunki "losowe"
ze zrozumieniem jako ograniczenia nie do przeskoczenia, albo znajdziesz
innego nabywcę.

Maciek



Przez pierwszy rok developer (ma obowiązek ustawowy). W tym czasie musi
się zebrać wspólnota mieszkaniowa (właściciele mieszkań w ramach
nieruchomości) która wybierze sobie administratora (a w przyszłości
będzie np. decydować o remontach itp).


Nie do końca jest tak, jak piszecie.
Do mieszkań wybudowanych przez developera zastosowanie mają przepisy ustawy
o własności lokali (DzU nr 85, poz.388)
W ustawie tej w art. 18 ust. 1 jest następujący zapis: "Właściciele lokali
mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali (czyli w akcie
notarialnym) albo w umowie zawartej później w formie aktu notarialnego
określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą
powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej"
 Prawdą jest, że developerzy wykorzystując ten przepis, niejako zmuszają
właścicieli lokali do przyjęcia ich zarządu. Dokonują zapisu w akcie
notarialnym, na który nikt przeważnie nie zwraca uwagi (lub nie zdaje sobie
sprawy ze znaczenia tego zapisu).
 Jest dobrze, jeśli developer pełniący funkcję zarządu, wywiązuje się ze
wszystkich obowiązków. Jeśli nie wywiązuje się, zaczynają się schody, bo
dochodzi do konfliktu zarządu z właścicielami mieszkań. Jeśli nie można
sprawy załatwić ugodowo, właściciele mieszkań mogą w każdej chwili
(niezależnie od terminu zakończenia pełnienia zarządu, określonego w umowie
przedwstępnej lub akcie notarialnym) zwołać zebranie i na podstawie Art. 18
ust. 2a UWL dokonać zmiany sposobu zarządu nieruchomością wspólną. Niestety
nie jest to łatwe, ponieważ uchwała właścicieli mieszkań o zmianie sposobu
zarządu
może być podjęta tylko większością głosów (liczoną według wielkości
udziałów) i musi mieć formę aktu notarialnego. Protokół spisany na zebraniu
przez notariusza stanowi podstawę wpisu do księgi wieczystej. W uchwale
zarząd można powierzyć specjalistycznej firmie lub wyłonionemu spośród
właścicieli mieszkań jedno lub kilku osobowemu zarządowi.
 Jeśli uchwała nie przejdzie (np. zabraknie większości głosów), każdy z
właścicieli może na podstawie Art. 26 UWL złożyć wniosek do sądu o powołanie
zarządu przymusowego, który przejmie zarządzanie nieruchomością wspólną.
Wniosek składa się w Sądzie Rejonowym w wydziale cywilnym (koszt wpisu jest
stały i wynosi aktualnie 100 PL).

Tak na marginesie, to zawsze lepiej się dwa razy zastanowić zanim się coś
podpisze, bo potem może być za późno :o(

Pozdrawiam serdecznie i wszystkim życzę, aby nigdy nie mieli żadnych
problemów z developerami.

Sławek


od pewnego czasu probuje kupic dom - z drugiej reki. Kiedy juz prawie sie
zdecyduje to okazuje sie, ze ma on jakis feler. W zwiazku z tym pytanie:
czy
dotychczasowy wlasciciel musi/powinien pokazac mi plany budynku
zatwierdzone
przez wydzial architektury w gminie? Chodzi mi o to, ze sa zatwierdzone
przez
ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma (twierdzi,
ze
zaginely)?


kopia planów zawsze jest w urzędzie, jeśli przeróbek w budynku nie było od 5
lat to możesz sobie darować plany bo to staje się już zaszłością

Co powinnam przeczytac (jakie ustawy, rozporzadzenia itp) zanim zdecyduje
sie
na kupno? Pytam bo okazuje sie, ze rozne budynki maja rozna usterki
prawne,
mnie samej trudno ocenic, a posrednicy mowia - jak sadze - co im


wygodniej.

nigdy nie słuchaj tego co mówi pośrednik - czasem SPECJALNIE kłamią, żeby
sprzedać nieruchomość a dopiero przy załatwianiu formalności wychodza
kwiatki - NIGDY im nie ufaj, zawsze sprawdź sama !!!

sprawdź przede wszystkim:
- księgę wieczystą (służebności, hipoteki)
- wyciąg z rejestru gruntów (czy działka jest taka jak na planach)
- urząd skarbowy czy nie ma zaległości z podatkami
jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości (np nie zgadza się jakiś numer) to daruj
sobie taką nieruchomość
pamiętaj, zę jeśli właścicieli jest więcej niż 1 to każdy musi złozyć
wymgane podpisy (np na umowie przedstępnej)

I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl) za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.


NIGDY nie korzystaj z takich agencji - ja raz dałem się nabić w butelkę i
dopiero po awanturze oddali pieniądze, bo oferta w gazecie była nieprawdziwa
a skerowana wyłącznia na zdobycie klienta

za usługę płaci się po jej wykonaniu a nie przed bo wtedy jesteś na
straconej pozycji

ja agencje przerabiałem prze prawie 2 lata i ostatecznie kupuję dom bez
żadnego pośrednictwa, bo pośrednicy to w 99% krętacze i naciągacze, którzy
tylko biorą pieniadze i ZA NIC nie odpowiadają - przeczytaj dowolną umowe z
pośrednictwa - ona tylko zabezpiecza posrednika i mówi ze on nie odpowiada
za nic - nawet za to, ze np umowę przedwstępną podpiszesz z kimś kto nie
jest właścicielem choć Ci go wskaże pośrednik



działek. A spółdzielnia <citespełnia swój obowiązek w myśl ustawy o
prawie spółdzielczym </cite- i chce załatwić to kompleksowo dla
wszystkich swoich lokatorów.


jeżeli faktycznie będzie założona KW na mieszkanie to wystarczy poczekać aż
zrobi to spółdzielnia ... do czasu założenia KW na mieszkanie ubezpieczasz
kredyt/ubezpieczasz się na życie lub cokolwiek co bank sobie wymyślił jako
zabezpieczenie przejściowe/tymczasowe do czasu wpisania hipoteki do KW.

Oczywiście, o ile istnieje. Dla mieszkania nie istnieje na pewno - chyba
że właśnie została założona.


jeżeli została założona to super, bank może dać kredyt i wpisać od razu
hipotekę do KW.

O ile zna numer księgi... Czy możliwe jest, iż w sądzie nie wydadzą
księgi ze względu na wspominany przeze mnie proces podziału gruntu? Ponoć
wszystko zakończy się w okolicach III kwartału br.


jeżeli KW nie ma w archiwum to obejrzenie nie jest takie proste ...
notariusz miałby szansę obejrzeć, tylko musiałby chcieć :))

Doradca kredytowy zdecydowanie odradza podpisywanie umowy zadatkowanej ze
względu na to, iż po raz pierwszy spotyka się z taką sytuacją prawną:


widocznie krótko pracuje w banku ... powinieneś porozmawiać z radcą prawnym
banku lub zmienić bank.

wystąpienie spółdzielni o utworzenie ksiąg wieczystych dla lokali. Nie
bardzo rozumiem, w czym jest problem, lecz bank nie jest w stanie
zapewnić mnie, iż jego prawnicy uznają tę sytuację za bezpieczną dla
banku i po prostu może odmówić kredytu. Ale o tym mogę dowiedzieć się
dopiero po złożeniu i negatywnym rozpatrzeniu wniosku. A do złożenia
wniosku potrzebuję umowy przedwstępnej. Koło się zamyka.



prawnym banku.

... tylko zbywca nie bardzo chce zgodzić się na mniejszy.


to pech :(

To pytanie odnosiło się właśnie do rodzaju błędu popełnionego ewentualnie
przez pośrednika: za co on odpowiada? Za brak zameldowanych lokatorów? Za
brak obciążeń hipotecznych mieszkania? Za coś jeszcze?


odpowiada za to żebyś kupił mieszkanie od właściciela, a nie od oszusta.
odpowiada również za ewentulne obciążenia (telefon, prąd, gaz, czynsz itp.
). Z meldunkiem jest tak: właściciel przynosi Ci papier z wydziału
meldunkowego że w jego mieszkaniu nikt nie jest zameldowany.

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź :-)


nie ma za co :)


"poreba"



| | [...]

| 1.ewidencję gruntów - duużo info
| Jest jawna.
Ba! Nie tylko jawna ale i "powszechnie dostępna" dla
każdego, kto ma uzasadniony "interes prawny" - cytaty
z ustawy o powszechnej ewidencji gruntów ale z pamięci.
Mamy taką sytuację: Spodobała mi się działka nr 102/4 na
terenie obręby Padołek. Pytam po ludziach-znajduję
Borysława Buno. Ten twierdzi, że jest właścicielem działki
i chętnie mi ją sprzeda. [...]
Ponieważ praktyka nieudostępniania danych właściela przez
EG jest powszechnie przeze mnie spotykana, dlatego pytam
czy jest zgodna z prawem? Sprawę kawy czy koniaczku pomijam.


Alez nie ma problemu.
Idzie pan do Pana Borysława Buno i mowi.
Szanowny Panie. Do aktu notarialnego potrzebny jest wypis z rejestru
ewidencji gruntu z panskim nazwiskiem, a ten dostanie tylko Pan....

| 2.postanowienia planu zagosp. przestrzennego - przeznaczenie
[...]
| Ponadto kazdy moze wystapic o WZTiZT przed nabyciem nieruchomosci.
| (ale to juz trudniej)

Co to WZTiZT? W_arunki Z_abudowy i Z_agospodarowania T_erenu?


Czeski blad zrobilem

WTZiZT - W_arunki T_echniczne Z_abudowy i Z_agospodarowania T_erenu

| 3.księgi wieczyste - hipoteka
| nie wien, ale chyba tez.jawne.

| 4.ewidencję ludności - meldunki
Czy dobrze rozumiem, że też nie znasz odpowiedzi?


To jest naprawde niewazne.
Problem z wymeldowaniem moze byc wtedy, gdy ktos,
moze wiarygodnie (choc falszywie) potwierdzic,
ze pod wskazanym adresem dana osoba PRZEBYWA.

jesli ktos ma "tytul prawny" do lokalu, a Pan chce wymeldowac
(jako wlasciciel) jego wspolmalzonka - ktory faktycznie nie mieszka.
Wtedy tak, wtedy moze byc problem.

Jesli nie, niem a problemu - urzad wymelduje po przeprowadzeni sprawy.

Boguslaw


 A moze sie orientujesz czy mozna ustalic nr ksiegi wieczystej znajac adres
nieruchomosci ?

z pozdrowieniami


Na jakiej podstawie?


Ustawa o księgach wieczystych. Musisz tylko znać jej numer.


W umowie nie ma nic o ew. reklamacjach ;-)

Może zacytuję fragment pisma ;-)
W umowie nr X podpisanej w 2001r. stoi jak byk:

"Jeżeli Kredytobiorca dokona spłaty raty w kwocie wyższej od należnej, PKO
BP SA rozliczy kwotę nadpłaty na spłatę kredytu."
"Przez spłatę raty w kwocie wyższej od należnej rozumie się spłatę dokonaną
od drugiego do dwudziestego dnia miesiąca kalendarzowego, za który przypada
spłata włącznie, lub dokonaną pierwszego dnia miesiąca następującego po
miesiącu kalendarzowym, za który przypada spłata, w kwocie wyższej niż to
wynika z zawiadomieniu.".

Następnie podpisałem 2 aneksy do tejże umowy (w 2003 i 2004r. dot.
przewalutowania kredytu, w których w/w warunki "pozostawiono bez zmian").
Bodajże w lipcu zmienił się nr rachunku ze "starego" na IBANowy, a wraz z
nim zmienił się "magicznie" nr umowy (!).
Oczywiście nikt mnie nie raczył poinformować o zmianie ani numeru rachunku
ani numeru umowy.
Telefonicznie (!) podano mi nowy nr rachunku. Jak się okazało jest to tzw.
rachunek techniczny, na który owszem można dokonywać nadpłat, ale nie będą
one w ogóle brane pod uwagę, jeśli nie zaniosę do oddziału pisma z prośbą o
uwzględnienie nadpłaty...
Najlepsze jest to, że w sądzie rejonowym (wydz. ksiąg wieczystych) leży

a tymczasem wg PKO umowa ma już nr Y ;-))

Reasumując, pozbawiono mnie możliwości nadpłat bez konieczności sporządzania
stosownego pisma, co jest ewidentnym naruszeniem warunków umowy.

Podejrzewam, że w związku z aneksem z 2004 oraz zmianą numerów bankowych
jakaś super wszechwiedząca niedysponentka zmieniła numer umowy z X na Y,
przyporządkowując jej nowy nr rachunku technicznego (ot tak, żeby jej było
łatwiej). No i teraz jest lekka zadyma.

Ja im jednak tego nie odpuszczę. Będę twardo walczyć o swoje.

Radek